Świątek znów górą nad Rybakiną. Kontuzja Kazaszki
Po raz drugi w krótkim czasie doszło do pojedynku Igi Świątek z Eleną Rybakiną. Mecz w ramach ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Cincinnati trwał jednak zaledwie kilkanaście minut. Z powodu kontuzji Kazaszki postanowiła ona decyzję o kreczu.

Dopiero co Iga Świątek i Elena Rybakina grały ze sobą w finale turnieju WTA 1000 w Toronto, a w czwartek znów dostały szansę rywalizacji. W dużo lepszym nastroju do ćwierćfinału turnieju tej samej rangi w Cincinnati przystępowała reprezentantka Polski, gdyż to ona wygrała ostatnie spotkanie pomiędzy nimi.
Wiceliderka rankingu WTA przystąpiła do rywalizacji z zabandażowaną łydką i to okazało się kluczowe w kontekście tego, jak ten mecz się zakończył. Wprawdzie Rybakina już w pierwszym gemie wypracowała sobie szansę na przełamanie Świątek, ale nie zdołała z niej skorzystać. Później do głosu doszła nasza rodaczka i uzyskała przełamanie. Po kilku minutach prowadziła 3:0. Wtedy Rybakina zapisała na swoim koncie premierowego gema.
Przy stanie 4:1 i serwisie Rybakiny po jednej z akcji poczuła ona ból w nodze i natychmiast zeszła z kortu, prosząc o przerwę medyczną. 27-latka wróciła do gry, ale tylko na kilka sekund. Posłała autowy serwis i utwierdziła się w przekonaniu, iż nie jest w stanie kontynuować.
Tym samym, choć w na pewno w nie takich okolicznościach, w jakich by chciała, Świątek wygrała dziesiąty mecz z rzędu. Świątek o finał turnieju WTA 1000 w Cincinnati powalczy z Jessicą Pegulą. Obie tenisistki znają się bardzo dobrze – w przeszłości mierzyły się 12 razy. Siedem razy górą była nasza rodaczka.
