Solidny Zverev i wypoczęty Cobolli. Kto wygra Roland Garros?

Piątek był dniem, który wyłonił finalistów tegorocznej edycji wielkoszlemowego Roland Garros. Ku niezadowoleniu kibiców rozegrano jednak tylko jeden mecz. Drugi półfinał nie odbył się z powodu choroby Matteo Arnaldiego.

Fot. PressFocus

Alexander Zverev w gronie półfinalistów Roland Garros 2026 zdecydowanie wyróźniał się posiadanym doświadczeniem – to też spowodowało, że właśnie jemu daje się największe szanse na końcowy triumf. Niemiec w piątek potwierdził, że jest na dobrej drodze do zdobycia największego sukcesu w karierze. W starciu 1/2 finału przeciwko Jakubowi Mensikowi był niezwykle metodyczny.

Wprawdzie Czecha było stać na wygranie jednego seta, to jednak z przebiegu meczu nie miał on większych szans na pokuszenie się o coś więcej. To Zverev rozdawał karty i po blisko trzech godzinach rywalizacji mógł się cieszyć z wygranej 7:5, 6:2, 3:6, 6:3.

Obecnie trzeci tenisista świata zapewne miał jasny plan na piątkowy wieczór – wypoczynek oraz śledzenie rywalizacji, która wyłoni jego finałowego rywala. Do tej jednak niestety nie doszło. Matteo Arnaldi z powodu choroby nie był w stanie wyjść na kort, przez co jego rodak, Flavio Cobolli, pierwszy finał imprezy wielkoszlemowej wywalczył bez konieczności gry.

Zarówno Zverev, jak i Cobolli w niedzielę staną przed szansą na życiowy sukces. W przypadku Niemca trzeba jednak mówić o dużo większym doświadczeniu, gdyż o ile Włoch zadebiutuje w tej fazie Wielkiego Szlema, tak Zverev o tytuł zagra po raz czwarty w karierze. Czy tym razem zakończy się to dla niego szczęśliwie? Optymizmem dla niego napawa bilans starć bezpośrednich – wygrał trzy z czterech meczów przeciwko Cobolliemu.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.