Polacy nadal w grze. Majchrzak odwrócił losy meczu
Kamil Majchrzak do meczu z Jamesem Duckworthem przystąpił przywarty do ściany. Wszystko ze względu na fakt, iż polsko-australijska rywalizacja w ramach Grupy Światowej I w Pucharze Davisa zaczęła się od zwycięstwa Alexa de Minaura nad Maksem Kaśnikowkim. Lider reprezentacji Polski stanął na wysokości zadania i wyrównał stan gry.

Kamil Majchrzak bardzo dobrze wszedł w sobotnie spotkanie przeciwko Jamesowi Duckworthowi i już w trzecim gemie uzyskał premierowe przełamanie. Niestety dalsze losy premierowego seta nie przebiegały po jego myśli. Rywal nie tylko odrobił straty, ale także wyszedł na prowadzenie, które zwieńczył wygrywając pierwszą partię.
W drugiej odsłonie gra Polaka była dużo bardziej stabilniejsza – nie miał problemów z wygrywaniem własnych gemów serwisowych, a jednocześnie dwukrotnie znalazł sposób na przełamanie przeciwnika.
W decydującego seta lepiej wszedł Duckworth, gdyż jako pierwszy uzyskał przełamanie. Polak jednak natychmiast odpowiedział mu tym samym. Australijczyk przy stanie 3:3 nie wykorzystał dwóch break-pointów, co szybko się na nim zemściło. Majchrzak wygrał jego gem serwisowy, a chwilę później przypieczętował sobie końcowe zwycięstwo 2:6, 6:3, 6:3.
Australia – Polska. Zadecyduje niedziela
Po pierwszym dniu zmagań, w którym rozgrywano single, Polska remisuje z Australią 1:1. Niedziela rozpocznie się od meczu deblowego, w którym Karol Drzewiecki i Jan Zieliński zmierzą się z duetem Max Purcell / Rinky Hijikata. Później na pewno dojdzie do meczu Alex de Minaur – Kamil Majchrzak, który może zadecydować o końcowym wyniku.
