Pogromczyni Świątek odpadła z Wimbledonu

Alexandra Eala za sprawą zwycięstwa nad Igą Świątek w trzeciej rundzie Wimbledonu sprawiła jedną z największych niespodzianek podczas tegorocznej edycji turnieju. Filipinka nie zdołała jednak pójść za ciosem, bowiem w 1/8 finału musiała uznać wyższość Jasmine Paolini.

Fot. PressFocus

Alexandra Eala przed rozpoczęciem tegorocznej edycji Wimbledonu nie wiedziała, jak smakuje zwycięstwo w głównej drabince. W obecnej edycji nie tylko tego zaznała, ale także przy okazji dokonała niemałej niespodzianki. Aktualnie 32. tenisistka świata po wygranej w trzeciej rundzie nad obrończynią tytułu, Igą Świątek, znalazła się na ustach tenisowej społeczności.

Zawodniczka, która tym samym ustanowiła swój jak dotychczas najlepszy wielkoszlemowy wynik w karierze (wcześniej to była druga runda), nie zdołała utrzymać dyspozycji z sobotniego meczu w ramach spotkania czwartej rundy. W pojedynku przeciwko Jessice Paolini było ją stać na wygranie seta, ale w ostatecznym rozrachunku górą była Włoszka.

Paolini wygrała 6:4, 4:6, 6:3 i zrobiła krok w stronę zbliżenia się do wybitnego wyniku z 2024 roku, kiedy to na Wimbledonie nieoczekiwanie doszła do finału! Już w ćwierćfinale czeka ją jednak bardzo wymagające zadanie, gdyż na jej drodze stanie świetnie spisująca się w ostatnich tygodniach, Marta Kostyuk. Ukrainka w 2026 roku jeszcze nie zaznała goryczy porażki na kortach trawiastych.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.