Majchrzak bryluje na trawie. Zagra o finał

Okres gry na kortach ziemnych nie należał do udanych dla Kamila Majchrzaka. Polak najpierw zmagał się z problemami zdrowotnymi, a jak wrócił do gry, to nie odnosił wyników, na jakie liczył. Teraz nasz tenisista odnotowuje świetne wejście na korty trawiaste. W pierwszym turnieju na tej nawierzchni jest o krok od zameldowania się w finale!

Fot. PressFocus

Kamil Majchrzak nie zwalnia tempa w turnieju rangi ATP Challenger Tour rozgrywanym na kortach trawiastych w Birmingham. Piotrkowianin po raz kolejny potwierdza, że trawa to okoliczności, w których odnajduje się świetnie.

Ostatnie tygodnie nie były dla niego łatwe – z powodu kontuzji omijał kolejne turnieje, a gdy wrócił do gry, to nie radził sobie najlepiej. Karta odwróciła się w Birmingham, gdzie wygrał już trzy mecze.

Obecnie 78. tenisista świata w piątek – podobnie, jak w poprzednich rundach – wygrał mecz bez straty seta. Ćwierćfinał przeciwko Sho Shimabukuro był jednak bardzo wymagający. Szczególnie pierwszy set mógł się potoczyć inaczej, gdyż Japończyk nie wykorzystał piłki setowej. Ostatecznie Majchrzak wygrał 7:6(6), 6:3.

Teraz na drodze 30-latka stanie Otto Virtanen. Fin świetnie czuje się na nawierzchni trawiastej, dlatego sobotnie spotkanie, którego stawką będzie awans do finału, zapowiada się co najmniej ciekawie. Będzie to pierwszy mecz pomiędzy tymi zawodnikami.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.