Maja Chwalińska idzie jak burza! Sensacyjny awans w rankingu i życiowa wypłata na French Open
Niesłychaną historię polskiego tenisa podczas tegorocznego French Open tworzy Maja Chwalińska. Polka w wielkim stylu przebrnęła przez trzy wymagające rundy eliminacyjne, a następnie odprawiła z kwitkiem dwie wyżej notowane faworytki w turnieju głównym, rozpalając wyobraźnię kibiców nad Wisłą.

Dlaczego Maja Chwalińska jest nazywana czarnym koniem turnieju?
24-latka wyrasta na największą i najbardziej niespodziewaną rewelację tegorocznej edycji zmagań na kortach Rolanda Garrosa. Jej dotychczasowa droga w turnieju głównym budzi ogromny szacunek:
- I runda: Polka zdetronizowała aktualną mistrzynię olimpijską, Qinwen Zheng, co już samo w sobie uznano za gigantyczną sensację.
- II runda: Chwalińska poszła za ciosem i w świetnym stylu pokonała niezwykle doświadczoną Belgijkę, Elise Mertens.
Ile zarobi Polka i jak zmieni się jej pozycja w rankingu WTA?
Fenomenalna seria zwycięstw w Paryżu przyniesie naszej reprezentantce nie tylko prestiż, ale również gigantyczny skok sportowy i finansowy. Sukces ten gwarantuje jej dwa kluczowe przełomy:
- Upragniony awans do TOP 100 – Maja ma już zapewnione miejsce w czołowej setce rankingu światowego, co oznacza, że w kolejnych turniejach wielkoszlemowych nie będzie musiała przedzierać się przez mordercze kwalifikacje.
- Wypłata życia – za dotarcie do tego etapu turnieju Polka zarobiła co najmniej 187 tys. euro, co w przeliczeniu daje ponad 791 tys. złotych.
Z kim Maja Chwalińska zagra w walce o 1/8 finału Rolanda Garrosa?
Polska tenisistka znajduje się obecnie w tak wyśmienitej dyspozycji, że to jej kolejne rywalki powinny obawiać się starcia na korcie. W walce o upragnioną 1/8 finału jej przeciwniczką będzie bardzo utytułowana Maria Sakkari. Greczynka awansowała do trzeciej rundy po niezwykle ciężkim, trzysetowym boju z Claire Liu, co oznacza, że może odczuwać trudy tego spotkania.
Czy piękny sen w Paryżu będzie trwał dalej?
Maja Chwalińska udowadnia, że w tenisie na najwyższym poziomie nie ma rzeczy niemożliwych. Pokonanie mistrzyni olimpijskiej i ogranie stałej bywalczyni wielkoszlemowych salonów z pewnością dodało Polce skrzydeł. Starcie z Sakkari będzie kolejnym wielkim testem, ale niezależnie od jego wyniku, 24-latka już teraz napisała jedną z najpiękniejszych historii polskiego sportu tego roku.
