Koniec zwycięskiej serii Świątek. Nie zagra w finale w Cincinnati
Iga Świątek była niepokonana od rozpoczęcia turnieju w Toronto. Po kilkunastu dniach przeciwniczka znalazła na nią sposób. Okazała się nią Jessica Pegula, która wygrała wyrównany mecz w półfinale imprezy WTA 1000 w Cincinnati.

Była liderka rankingu WTA, Iga Świątek do sobotniego meczu półfinałowego WTA 1000 w Cincinnati przystąpiła po odniesieniu dziesięciu zwycięstw z rzędu. Polka niewątpliwie miała apetyt na obronienie tytułu zdobytego przed rokiem, ale na jej drodze stanęła bardzo dobrze dysponowana Jessica Pegula.
Amerykanka dużo lepiej weszła w mecz i była stroną dominującą w premierowej odsłonie – mimo, że Świątek kilka razy zdołała odrobić straty, to końcówka seta i tak należała do Peguli, która wygrała go 7:5. W drugiej partii górą była Raszynianka, co zwiastowało ogromne emocje w decydującej fazie meczu.
Mogło się wydawać, że Świątek pójdzie za ciosem, bo trzeciego seta rozpoczęła od prowadzenia 3:1, ale wówczas do głosu ponownie zaczęła dochodzić obecnie trzecia tenisistka świata. Pegula nie tylko błyskawicznie odrobiła straty, ale również natychmiast ruszyła do ataku. To poskutkowało przełamaniem przy stanie 4:4, które, jak później się okazało – było kluczowe w kontekście rozstrzygnięcia rywalizacji.
Tenisistki spędziły na korcie dwie godziny oraz 51 minut – po tym czasie Pegula triumfowała 7:5, 4:6, 6:4 i to ona zagra z Coco Gauff o triumf w Cincinnati. Tymczasem Świątek, po przerwaniu serii 10 zwycięstw z rzędu, przeniesie się do Nowego Jorku, gdzie będzie przygotowywać się do ostatniego wielkoszlemowego turnieju w tym roku, US Open.
