Koniec Wimbledonu dla Piter. Rywalki były bezlitosne
Dobiegł końca najlepszy wielkoszlemowy turniej w karierze Katarzyny Piter. Reprezentantka Polski udział w drabince gry podwójnej zakończyła na etapie ćwierćfinału. W środowym meczu w parze z Anną Siskovą musiała uznać wyraźną wyższość rozstawionych z numerem dwa Gabrieli Dabrowski oraz Luisy Stefani.

Dla Katarzyny Piter sama możliwość występu w ćwierćfinale wielkoszlemowego Wimbledonu była wielkim wydarzeniem – 35-latka nigdy wcześniej nie wygrała meczu w głównej drabince tej imprezy, a w turniejach wielkoszlemowych najdalej docierała do drugiej rundy. Zmieniło się to w Londynie, gdzie w parze z Anną Siskovą rozegrała turniej życia.
W środowym ćwierćfinale ich rywalkami były jedne z najlepszych deblistek świata – Gabriele Dabrowski oraz Luisa Stefani. Jak na tenisistki rozstawione z numerem dwa przystało, zaprezentowały się z bardzo dobrej strony, na co odpowiedzi znaleźć nie zdołały Piter wraz z Siskovą. Ostatecznie mecz trwał zaledwie 59 minut, po których faworytki odniosły wygraną 6:1, 6:2.
Piter z Londynu wyjeżdza jednak z podniesioną głową – poza życiowym sukcesem, otrzyma 430 punktów do deblowego rankingu WTA, co da jej miejsce w pierwszej „pięćdziesiątce” na świecie. Poza tym zarobi około 110 tysięcy dolarów do podziału z partnerką.
