Iga Świątek w mistrzowskiej formie: Pogrom w meczu z Naomi Osaką

Kibice tenisa z całego świata wyczekiwali starcia dwóch wielkich mistrzyń, jednak na korcie w Rzymie istniała tylko jedna zawodniczka. Iga Świątek całkowicie zdominowała Naomi Osakę, kończąc spotkanie w niecałe 80 minut z miażdżącym wynikiem 6:2, 6:1.

fot. PressFocus

Jak Iga Świątek zdominowała byłą liderkę rankingu?

Choć Naomi Osaka prezentowała ostatnio solidną formę, trzecia zawodniczka światowego rankingu nie pozostawiła złudzeń, kto aktualnie rządzi na mączce. Media sportowe są zgodne – Polka zaprezentowała dyspozycję bliską ideałowi. Włoski Eurosport zauważa, że Świątek zagrała niemal bezbłędnie, powtarzając swój fenomenalny występ z poprzedniej rundy przeciwko Elisabetcie Cocciaretto.

Co mówią statystyki o występie Polki?

Liczby z tego spotkania najlepiej oddają skalę przewagi, jaką wypracowała nasza rodaczka nad utytułowaną rywalką. Podczas meczu z Japonką, Iga Świątek odnotowała:

  • 6 przełamań serwisu rywalki,
  • Imponującą serię 4 wygranych gemów z rzędu na zakończenie meczu,
  • Zaledwie 3 gemy oddane byłej liderce rankingu WTA.

Dzięki tak pewnej grze, polska tenisistka w ekspresowym tempie zameldowała się w kolejnej fazie turnieju, potwierdzając, że jest główną faworytką do końcowego triumfu.

Z kim Świątek powalczy o półfinał w Rzymie?

Poprzeczka powędruje teraz nieco wyżej. W meczu o awans do półfinału Iga Świątek zmierzy się z Amerykanką Jessicą Pegulą. Spotkanie to zaplanowano na najbliższą środę. Kibice mogą spodziewać się emocjonującego widowiska, gdyż Pegula to zawodniczka znana z solidności i umiejętności gry z najtrudniejszymi przeciwniczkami.

Fundament pod kolejne sukcesy

Obecna forma Igi Świątek napawa optymizmem nie tylko w kontekście turnieju w Rzymie, ale i nadchodzących wyzwań wielkoszlemowych. Jeśli Polka utrzyma taką precyzję i intensywność gry, zatrzymanie jej na europejskiej mączce będzie dla każdej rywalki zadaniem niemal niewykonalnym.

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.