Hurkacz gra dalej w Cagliari. W ćwierćfinale prawdziwy hit
Jeszcze kilka lat temu nikt nie pokusiłby się o typ, że Hubert Hurkacz i Matteo Berrettini będą rywalizować ze sobą na poziomie ATP Challenger Tour. Obecnie takie jednak są fakty – obaj zawodnicy walczą o odzyskanie dawnej formy – aby zrobić kolejny krok w tym kierunku, w piątek staną po dwóch stronach kortu w ramach ćwierćfinału imprezy ATP Challenger Tour w Cagliari.

Hubert Hurkacz od początku 2026 roku walczy o to, aby powrócić do czołówki męskiego tenisa po perypetiach, które spotkały go przez problemy zdrowotne. Polak, aby nabrać pewności siebie oraz zdobyć rytm meczowy przed najważniejszą częścią sezonu gry na kortach ziemnych, zdecydował się na występ w turnieju rangi ATP Challenger Tour w Cagliari.
Już teraz decyzję o dodatkowym starcie należy uznać za słuszną, gdyż Polak zdołał rozegrać kilka meczów i co najważniejsze – wygrać je. W Cagliari ma na swoim koncie zwycięstwa z Zacharym Svajdą oraz Emilo Navą. Szczególnie ten drugi, czwartkowy pojedynek, był świetny w wykonaniu wrocławianina. Nie dał on większych szans rywalowi, który świetnie odnajduje się w grze na kortach ziemnych. Hurkacz pewnie wygrał 6:4, 6:1.
Wiele wskazuje, że prawdziwe wyzwanie czeka niegdyś szóstego tenisistę świata w piątkowym ćwierćfinale. Wówczas na jego drodze stanie Matteo Berrettini, który jest w podobnej sytuacji, co Polak: też stara się wrócić do dawnej dyspozycji po poważnych problemach ze zdrowiem. Włoch, który obecnie zajmuje 92. miejsce w rankingu ATP, w Cagliari wygrał z Patrickiem Kypsonem i rozstawionym z „jedynką” Mariano Navone.
Berrettini i Hurkacz w przeszłości mierzyli się czterokrotnie – trzy z tych pojedynków wygrywał reprezentant Włoch.
