Dziewiąty raz z rzędu. Sinner znów najlepszy na Wimbledonie
Jannik Sinner po raz drugi z rzędu wygrał wielkoszlemowy Wimbledon. Reprezentant Włoch w finale znów okazał się lepszy od Alexandra Zvereva, dla którego to dziewiąta z rzędu porażka z liderem rankingu ATP.

Jannik Sinner był murowanym faworytem do wygrania niedzielnego finału – wiele za nim przemawiało. Przede wszystkim dominacja, która ma miejsce w 2026 roku. Wprawdzie Włoch do Wimbledonu nie miał na swoim koncie wygranego tytułu wielkoszlemowego, to jednak był wyraźnie najlepszym zawodnikiem sezonu. Po drugie – jego rywalem był Alexander Zverev, z którym nie przegrał od długiego czasu.
Finał Wimbledonu miał zaskakujący początek, gdyż Niemiec prezentował się wyśmienicie – wygrał pierwszego seta, przez co widowisko zrobiło się przednie. Później jednak do głosu zaczął dochodzić Sinner. Jego rywal nadal utrzymywał wysoki poziom gry, ale to lider rankingu ATP był skuteczniejszy w kluczowych momentach i wystrzegał się błędów.
Sinner wygrał trzy kolejne sety z rzędu i po trzech godzinach oraz 48 minutach rywalizacji mógł się cieszyć ze zwycięstwa 6:7(7), 7:6(2), 6:3, 6:4. Dla Włocha była to dziewiąta z rzędu wiktoria odniesiona nad Zverevem. 24-latek obronił tytuł na Wimbledonie i dołożył do gabloty piąty wielkoszlemowy tytuł. Tym samym zbliżył się do Carlosa Alcaraza, który takowych triumfów ma siedem.
