Były problemy, ale jest awans. Świątek rozpoczęła Wimbledon

Zeszłoroczna triumfatorka wielkoszlemowego Wimbledonu, zgodnie z tradycją, we wtorkowe popołudnie zainaugurowała zmagania w kolejnej edycji turnieju. Iga Świątek na start rywalizacji musiała się sporo napracować, aby wygrać z groźną Taylor Townsend.

Fot. PressFocus

Forma Igi Świątek na kortach trawiastych przed rozpoczęciem Wimbledonu była jedną wielką niewiadomą – obecnie trzecia tenisistka świata w tych okolicznościach w tym sezonie rozegrała tylko jeden mecz, który w Bad Homburg przegrała z Emmą Navarro. W związku z tym inaugracja wielkoszlemowego Wimbledonu była śledzona z wielkim zainteresowaniem.

Była liderka rankingu WTA zanotowała świetne wejście we wtorkowe spotkanie. Wprawdzie Taylor Townsend wygrała pierwszego gema meczu, ale to była jej jedyna zdobycz w premierowej odsłonie! Później role się jednak odwróciły i nieoczekiwanie to Amerykanka zdominowała drugiego seta.

Obecnie 79. tenisistka świata nie zdołała jednak pójść za ciosem – wraz z wejściem w trzeci set obniżyła swój poziom gry, co skrzętnie wykorzystała Świątek – to ona zdobyła jedyne przełamanie w tej partii i ostatecznie mogła się cieszyć z wygranej 6:1, 1:6, 6:3.

Polka zna rywalkę, z którą przyjdzie jej się zmierzyć w drugiej rundzie tegorocznego Wimbledonu. Będzie nią Karolina Pliskova. W przeszłości obie tenisistki grały ze sobą cztery razy – za każdym razem górą była Świątek.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.