Zimny prysznic w Katowicach: Reprezentacja Polski przegrywa z Serbią na otwarcie sezonu
Od minimalnej przegranej z silną reprezentacją Serbii podopieczni Nikoli Grbicia rozpoczęli tegoroczny sezon reprezentacyjny. Biało-Czerwoni, po niezwykle zaciętym i emocjonującym widowisku, ulegli rywalom 2:3 w meczu rozgrywanym przed własną publicznością w Katowicach.

Jak przebiegał dramatyczny tie-break z Serbią?
Na tym etapie przygotowań szkoleniowcy tradycyjnie decydują się na spore rotacje w składzie, testując różne warianty taktyczne. Podobnie było w spotkaniu Polska – Serbia, które przypominało prawdziwy rollercoaster.
Przebieg poszczególnych partii wyglądał następująco:
- I set: Dobry początek Polaków i wygrana 25:23.
- II i III set: Przestój w grze Biało-Czerwonych i oddanie inicjatywy rywalom (22:25 oraz 26:28).
- IV set: Powrót do dobrej dyspozycji i triumf 25:22.
- Tie-break: Wojna nerwów. Polacy prowadzili już 13:10, jednak Serbowie zdołali odwrócić losy meczu i rzutem na taśmę wygrali decydującą partię 16:14.
Gdzie i jak nasi siatkarze przygotowują się do sezonu?
Przegrana w Katowicach to dopiero pierwszy sprawdzian formy. Reprezentacja Polski pracuje na wysokich obrotach na zgrupowaniu w Spale już od 4 maja, gdzie szlifuje dyspozycję fizyczną.
Przed naszymi kadrowiczami intensywny czas. W ramach trwającej serii meczów towarzyskich podopieczni Nikoli Grbicia zmierzą się jeszcze na parkiecie z:
- Bułgarią,
- Ukrainą.
O co grają Biało-Czerwoni w tym sezonie?
Po zakończeniu serii spotkań towarzyskich nasza reprezentacja wejdzie w wymagający tryb turniejowy. Pierwszym poważnym sprawdzianem będzie udział w prestiżowych rozgrywkach Ligi Narodów.
Docelowym i zdecydowanie najważniejszym punktem w kalendarzu na ten rok są jednak Mistrzostwa Europy. Stawka tego turnieju jest gigantyczna – jego triumfator nie tylko założy na szyję złote medale, ale wywalczy również bezpośredni awans na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku.
Spokój mistrzów, czyli czas na wnioski
Choć porażka przed własnymi kibicami zawsze boli, na początku drogi reprezentacyjnej nie należy wszczynać alarmu. Mecze towarzyskie służą eliminowaniu błędów i budowaniu zgrania w przemodelowanym składzie. Prawdziwy szczyt formy Polaków ma nastąpić dopiero za kilka miesięcy, a starcie z Serbami dało sztabowi szkoleniowemu mnóstwo cennych materiałów do analizy.
