Polki bez czwartego zwycięstwa z rzędu. Zatrzymały je reprezentantki gospodarzy
Reprezentacja Polski w siatkówce w niedzielę stanęła przed szansą na wyśmienite zakończenie rywalizacji w pierwszym tygodniu Ligi Narodów. Podopieczne Stefano Lavariniego wygrały trzy pierwsze mecze i miały szansę na komplet zwycięstw. Plany pokrzyżowały im reprezentantki gospodarzy – Chinki rozegrały świetne zawody i wygrały z biało-czerwonymi 3:1.

W poprzednim sezonie Ligi Narodów Polki i Chinki mierzyły się dwukrotnie – w obu przypadkach górą były nasze siatkarki, co niewątpliwie napawało optymizmem przed niedzielnym meczem w Nankin.
Chinki od początku prezentowały się wyśmienicie. Już w poprzedniej kolejce przeciwko Serbkom zaprezentowały fenomenalną siatkówkę, a niedzielny mecz był jej kontynuacją. Może poza pierwszym setem, który łatwo padł łupem zawodniczek Lavariniego.
Później inicjatywa była wyłącznie po chińskiej stronie – mimo dobrej gry reprezentacji Polski, to Chinki były skuteczniejsze i lepiej odgadywały zamiary naszych siatkarek. Szczególnie widoczne było to w trzecim i czwartym secie, w którym mimo wyrównanej gry, w końcówce minimalne lepsze były gospodynie.
Chiny – Polska 3:1 (16:25, 25:18, 25:23, 26:24)
Tym samym reprezentacja Polski pierwszy turniej Ligi Narodów kończy z trzema zwycięstwami i jedną porażką. Drugim przystankiem dla naszych siatkarek będzie Tajlandia. Pierwszy mecz w Bangkoku odbędzie się 17 czerwca – wówczas rywalkami naszych siatkarek będą Bułgarki. Poza tym przyjdzie im się zmierzyć z Ukrainą, Holandią oraz Kanadą.
