Nie miały sobie równych. Znamy trumfatorki Ligi Narodów
Reprezentacja Turcji triumfowała w tegorocznej edycji kobiecej Ligi Narodów. Faworytkami niedzielnego finału były Brazylijki, które jednak znów nie zdołały poradzić sobie z klątwą finałów. Dla Turcji to drugi tytuł w tych rozgrywkach w historii.

Reprezentacja Turcji od początku rywalizacji w finałowej fazie Ligi Narodów prezentowała wyśmienitą formę – w drodze do meczu, którego stawką był tytuł, tureckie siatkarki przegrały tylko jednego seta. W ćwierćfinale okazały się lepsze od Kanady (3:1), a w półfinale nie dały szans Chinkom (3:0). Wiele wskazywało, że ich finałowymi rywalkami będą wielkie faworytki, Włoszki, ale te nieoczekiwanie musiały uznać wyższość Brazylijek.
Turczynki przed niedzielnym meczem nie były stawiane w roli faworytek – większe szanse dawano reprezentacji Brazylii, która jednak w przeszłości kilkukrotnie pokazała, że finały Ligi Narodów nie są jej najmocniejszą stroną. To się potwierdziło w Makau, gdzie siatkarki z Ameryki Południowej, mimo świetnego początku i wygranej w pierwszym secie, musiały uznać wyższość rywalek.
Turcja – Brazylia 3:1 (23:25, 25:23, 26:24, 25:21)
Turczynki za sprawą tego triumfu po raz drugi w historii okazały się najlepsze w rozgrywkach Ligi Narodów. Tymczasem dla Brazylijek był to piąty przegrany finał.
W niedzielę rozgrywany był także mecz o trzecie miejsce, w którym Włoszki wygrały z Chinkami 3:1.
