Deklasacja w pierwszym meczu finałowym PlusLigi. Ważne zwycięstwo Aluronu CMC Warty

Pierwszy mecz finałowy PlusLigi nie przyniósł zbyt wiele emocji – Aluron CMC Warta Zawiercie ku zadowoleniu własnych kibiców nie pozostawiła żadnych złudzeń gościom z Bogdanki LUK Lublin. Zawiercianie w pełni wykorzystali atut własnego parkietu i bez straty seta pokonali bezradnych oponentów.

Fot. PressFocus

Aluron CMC Warta Zawiercie w pierwszym meczu finałowym obecnego sezonu PlusLigi wykorzystała doświadczenie w grze o taką stawkę. Warto przypomnieć, że dla Zawiercian to trzeci finał z rzędu. W poprzedniej kampanii musieli oni uznać wyższość Bogdanki LUK Lublin. Co ciekawe – to samo zestawienie spotkało się w tegorocznym finale.

Tym razem jako pierwsi niezwykle ważny krok w stronę mistrzostwa Polski zrobił Aluron CMC Warta Zawiercie – siatkarze, którzy domowe mecze rozgrywają w Sosnowcu, od pierwszych chwil na parkiecie grali w niesamowity sposób. W żaden sposób odpowiedzieć na to nie potrafili Wilfredo Leon i spółka, którzy byli bezbronni.

Stephane Antiga za sprawą korekt w pierwszej „szóstce” starał się odmienić losy meczu, ale nie przyniosło to oczekiwanych skutków. Właściwie w każdym z setów Zawiercianie wypracowywali sobie na tyle dużą przewagę, że w ich końcówce nie musieli drżeć o zwycięstwo. Prawdziwa deklasacja dopełniła się w trzeciej odsłonie, w której Lublinianie zdobyli zaledwie 14 punktów.

Aluron Warta CMC Zawiercie – Bogdanka LUK Lublin 3:0 (25:19, 25:21, 25:14).

Aluron Warta CMC Zawiercie zrobiła ogromny krok w stronę mistrzostwa Polski w sezonie 2025/2026. W finale rywalizacja toczy się do trzech wygranych spotkań. Kolejny mecz odbędzie się w środę w Lublinie.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.