Co za set! Ten mecz Polaków przejdzie do historii
50:48 to wynik, który w meczu siatkówki nie zdarza się zbyt często. Ba – taka sytucja w rozgrywkach Ligi Narodów miała miejsce po raz pierwszy historii. Set, który zakończył się nie po myśli reprezentacji Polski, nie miał jednak wpływu na końcowy rezultat, bowiem podopieczni Nikoli Grbicia pokonali rywali z Argentyny 3:1!

Na zakończenie drugiego turnieju Ligi Narodów reprezentacja Polski w Gliwicach zmierzyła się z Argentyną. Wynik tego starcia był niezwykle kluczowy w kontekście awansu do turnieju finałowego.
Nikola Grbić podszedł do sprawy bardzo poważnie i wystawił do gry właściwie najmocniejszy skład. W końcówce premierowej partii wyraźnie bliżej przypieczętowania wygranej byli Argentyńczycy, którzy prowadzili 21:18. Polacy jednak odrobili straty i gra toczyła się na przewagi. Nikt jednak nie spodziewał się, że potrwa to tak długo! Partia zakończyła się wynikiem 50:48 na korzyść rywali Polaków – był to nie tylko najdłuższy set w historii meczów z udziałem reprezentacji Polski, ale także w historii całej ligi narodów.
Przebieg inauguracyjnej partii, która nie rozstrzygnęła się po myśli Polaków, na szczęscie nie wpłynął na dalsze losy meczu. Biało-czerwoni zdołali zachować zimną krew i natychmiast ruszyli do odrabiania strat. O ile drugi set był bardzo wyrównany – znów rozstrzygnął się na przewagi – ale tym razem dla Polaków, tak w kolejnych setach nasi siatkarze wyraźnie dominowali.
Polska – Argentyna 3:1 (48:50, 26:24, 25:19, 25:20)
Tym samym reprezentacja Polski turniej Ligi Narodów w Gliwicach zakończyła z kompletem zwycięstw. Obecnie podopieczni Grbicia zajmują trzecie miejsce w tabeli, co jak dotychczas premiuje ich awansem do fazy finałowej. Ostatni, trzeci turniej w ramach Ligi Narodów, odbędzie się w Stanach Zjednoczonych. W nim Polacy zmierzą się z Bułgarią, Brazylią, Francją oraz gospodarzami.
