Polska – Belgia 3:2. Pajor i Seweryn dały awans do finału baraży o MŚ

Reprezentacja Polski kobiet pokonała Belgię 3:2 po dogrywce, a następnie wygrała serię rzutów karnych 4:3 i awansowała do finału baraży o mistrzostwa świata 2027. Ewa Pajor zdobyła dwie bramki, Kinga Seweryn obroniła dwie jedenastki, a decydujący strzał oddała Natalia Padilla-Bidas. Kolejną rywalką zespołu Niny Patalon będzie Irlandia.

fot. Pressfocus

Polska – Belgia. Trzy razy trzeba było odrabiać straty w dwumeczu

Przed rewanżem rozegranym 13 października w Gdańsku Polki miały do odrobienia porażkę 0:1 z Leuven. Pierwszą stratę zniwelowała w 42. minucie Pajor. Po rzucie rożnym Lowiese Seynhaeve nie utrzymała piłki, a napastniczka Barcelony skierowała ją głową do bramki. Wcześniej belgijska golkiperka zatrzymała już uderzenia polskiej kapitan i Pauliny Dudek. Gospodynie schodziły na przerwę z prowadzeniem, ale bez przewagi w całej rywalizacji.

Po zmianie stron sytuacja ponownie się odwróciła. W 51. minucie Amy Littel wykorzystała dośrodkowanie Tessy Wullaert z rzutu wolnego. Polki odpowiedziały strzałem Eweliny Kamczyk, lecz sędzia Ivana Martincić po analizie VAR anulowała bramkę. Jedna z polskich zawodniczek, znajdując się na pozycji spalonej, utrudniała widoczność bramkarce. Uznany został dopiero gol Pauliny Tomasiak z 67. minuty. Skrzydłowa minęła rywalkę i uderzyła lewą nogą zza pola karnego. Wynik 2:1 utrzymał się do końca regulaminowego czasu, a przy remisie 2:2 w dwumeczu potrzebna była dogrywka.

Belgijki drugi raz wykorzystały stały fragment gry w 105. minucie. Znów dośrodkowała Wullaert, tym razem głową trafiła Jarne Teulings. Polkom został kwadrans na zdobycie bramki przedłużającej rywalizację. W 116. minucie Kamczyk zagrała do Pajor, która wyprzedziła obrończynie, minęła Seynhaeve i posłała piłkę do pustej bramki. Kapitan reprezentacji przywróciła remis w dwumeczu po raz trzeci tego wieczoru.

Rozstrzygnięcie mogło nastąpić jeszcze przed konkursem jedenastek. Najpierw kolejną okazję Pajor zatrzymała belgijska bramkarka. Później po próbie Padilli-Bidas piłkę z linii bramkowej wybiła Zenia Mertens. Rewanż zakończył się wynikiem 3:2, a suma bramek z obu spotkań wynosiła 3:3.

Kinga Seweryn obroniła dwa rzuty karne

W konkursie rzutów karnych jako pierwsze trafiły Wullaert i Dudek. Następnie Seweryn obroniła uderzenie Teulings, ale Polki nie wykorzystały od razu tej szansy — Seynhaeve zatrzymała Pajor. Przewagę przyniosła trzecia seria. Polska bramkarka wygrała pojedynek z Luną Vanzeir, a Kamczyk wykorzystała swoją próbę. Później skuteczne były Amy Littel, Adriana Achcińska i Janice Cayman. Padilla-Bidas strzelała jako ostatnia i ustaliła wynik na 4:3.

Seweryn wystąpiła w tym dwumeczu w miejsce kontuzjowanej Kingi Szemik. Jej udział w awansie nie ograniczał się do końcowej serii jedenastek. W Leuven obroniła rzut karny Wullaert oraz dziesięć strzałów. Dzięki temu reprezentacja wróciła do Polski z jednobramkową stratą.

Do tamtego meczu wracała po odpadnięciu selekcjonerka Belgii Elisabet Gunnarsdottir. Oceniała, że liczba stworzonych sytuacji powinna była przynieść jej drużynie zwycięstwo 2:0 albo 3:0. „Ale polska bramkarka była znakomita” — przyznała. Tessa Wullaert wskazywała natomiast, że Belgijki kilkakrotnie miały korzystny wynik, lecz nie potrafiły go utrzymać.

REKLAMA

Marta Nawrocka oglądała mecz Polska – Belgia z trybun

Na Polsat Plus Arenie obecna była Marta Nawrocka. Pierwsza dama po zakończeniu spotkania pogratulowała piłkarkom na murawie, a później odniosła się do zwycięstwa w mediach społecznościowych. Podkreśliła zaangażowanie zawodniczek i ich awans do finału baraży. „Brawo, Biało-Czerwone! Cała Polska trzyma za Was kciuki!” — napisała.

Irlandia kolejną rywalką Polski w eliminacjach do MŚ kobiet

Irlandki rozstrzygnęły swoją rywalizację z Kazachstanem bez dogrywki i rzutów karnych. Po wyjazdowym zwycięstwie 8:0 wygrały rewanż 4:0. W drugim spotkaniu bramki zdobyły Jessie Stapleton, Katie McCabe, Lucy Quinn i Denise O’Sullivan. Zespół Carli Ward zakończył dwumecz bilansem 12:0.

Dla Polek będzie to ponowne spotkanie z przeciwnikiem z fazy grupowej tych eliminacji. W kwietniu reprezentacja Polski przegrała z Irlandią 2:3 w Gdańsku oraz 0:1 w Dublinie. Irlandki zakończyły rywalizację grupową z trzema zwycięstwami w sześciu występach — oprócz dwóch wygranych z Polską pokonały również Holandię.

Druga runda baraży została przewidziana na okres od 26 listopada do 5 grudnia 2026 r. Zgodnie z opublikowanym przez UEFA układem par pierwsze spotkanie Polska rozegra u siebie, a rewanż w Irlandii. Szczegółowe daty obu meczów pozostawały w tym zestawieniu do potwierdzenia.

Zwycięstwo z Irlandią nie musi dać bezpośredniego awansu na mundial

Finał baraży nie dla każdej zwycięskiej drużyny będzie ostatnim etapem eliminacji. Osiem zespołów wygra swoje dwumecze, ale bezpośrednio na mistrzostwa świata pojedzie siedem najwyżej sklasyfikowanych w rankingu fazy ligowej europejskich kwalifikacji. Ósmy triumfator trafi do baraży interkontynentalnych, których druga faza odbędzie się w lutym 2027 r.

Polska zajmuje w tej klasyfikacji 14. miejsce, a Irlandia dziewiąte. Jeżeli Polki wygrają dwumecz, o sposobie uzyskania awansu zdecydują także rozstrzygnięcia pozostałych par. Gdyby wszystkich siedmiu innych zwycięzców sklasyfikowano wyżej od Polski, drużynę Niny Patalon czekałaby jeszcze rywalizacja międzykontynentalna.

Polskie piłkarki nie występowały dotąd na mistrzostwach świata. W 2025 r. zadebiutowały w mistrzostwach Europy w Szwajcarii. Teraz pozostają w grze o pierwszy mundial.

Dominik Bożek - redaktor News.Decathlon

Dominik Bożek

Od lat związany ze sportem, mediami i marketingiem. Doświadczenie dziennikarskie zdobywał przy projektach sportowych. Ostatnio pełnił funkcję redaktora naczelnego serwisu Kilka Słów o Legii.

Wcześniej opublikował grubo ponad sto artykułów w serwisie infosport.pl, a jako content manager w BETFAN odpowiadał za tworzenie treści sportowych.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki