Widzew Łódź może złapać oddech. Pewne zwycięstwo z Motorem
Niedzielny mecz dla Widzewa Łódź był swoistym starcie o „być albo nie być” w PKO BP Ekstraklasie. Ewentualna porażka z Motorem Lublin mogłaby poważnie skomplikować sytuację w walce o utrzymanie na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Podopieczni Aleksandara Vukovicia rozegrali wyśmienite spotkanie i za sprawą zdobyciem trzech punktów opuścili strefę spadkową.

Widzew Łódź w tym sezonie nie tylko ma problem z punktowaniem, ale także dobrą grą. Wydaje się, że w niedzielne popołudnie udało się upiec dwie pieczenie na jednym ruszcie. Łodzianie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, co zaowocowało zdobyczą punktową.
Podopieczni Vukovicia po raz kolejny byli wręcz bezbłędni w defensywie – to akurat od kilku spotkań jest względną normalnością. Widzewowi udało się także dołożyć konkrety w ataku. Już w 15. minucie gospodarze wykorzystali stały fragment gry i drogę do bramki trafił Carlos Isaac, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach RTS.
Widzew w drugiej połowie postawił kropkę nad „i” po bramce Lukasa Leragera. Co ciekawe – dla Duńczyka również był to premierowy gol w łódzkim klubie.
Widzew odetchnął, ale musi być ostrożny
Widzew Łódź w ostatnich pięciu meczach poniósł tylko jedną porażkę – do tego wygrał dwa spotkania i odniósł dwa remisy. To zaaowocowało tym, że po wiktorii nad Motorem Lublin opuścili strefę spadkową. Powodów do radości jednak nie ma, gdyż Piast Gliwice (tyle samo punktów) oraz Arka Gdynia (dwa punkty mniej) mają do rozegrania bezpośredni mecz na zakończenie obecnej kolejki.
