Rewolucja na ławce trenerskiej: Legenda Atletico Madryt przejmuje AS Monaco!
Klub z Księstwa zdecydował się na natychmiastowe zakończenie współpracy z dotychczasowym szkoleniowcem, Sebastienem Pocognolim. Władze zespołu nie zwlekały jednak długo z obsadzeniem wolnego stanowiska. Nowym sternikiem drużyny ma zostać Filipe Luis, który jeszcze do niedawna z wielkimi sukcesami odpowiadał za wyniki brazylijskiego potentata – Flamengo.

Co przesądziło o zwolnieniu Sebastiena Pocognolego?
Na radykalne kroki ze strony zarządu kluczowy wpływ miała fatalna w wykonaniu drużyny końcówka sezonu ligowego. Sytuacja zespołu pogorszyła się diametralnie w decydującym momencie rozgrywek:
- Jeszcze na 6 kolejek przed końcem sezonu zespół tracił zaledwie jeden punkt do strefy gwarantującej grę w Lidze Mistrzów.
- W decydującej fazie drużyna zanotowała olbrzymi kryzys formy, wygrywając zaledwie 1 z 6 ostatnich meczów.
- Seria porażek poskutkowała bolesnym osunięciem się na 7. miejsce w tabeli Ligue 1, co w Księstwie uznano za wynik znacznie poniżej przedsezonowych oczekiwań.
Dlaczego klub z Księstwa postawił na Filipe Luisa?
Filipe Luis jest doskonale znany europejskim kibicom przede wszystkim jako genialny, wieloletni piłkarz Atletico Madryt, z którym święcił triumfy na arenie międzynarodowej. Podpisanie kontraktu z AS Monaco będzie dla niego absolutnie pierwszym poważnym wyzwaniem trenerskim na Starym Kontynencie. Do tej pory młody szkoleniowiec zbierał szlify wyłącznie w swojej ojczyźnie, gdzie jego jedynym, choć niezwykle intensywnym doświadczeniem, było samodzielne prowadzenie legendarnego Flamengo.
Jak wyglądał trenerski debiut Brazylijczyka we Flamengo?
Debiutancka praca szkoleniowa młodego trenera w Rio de Janeiro była pasmem spektakularnych sukcesów. Pod wodzą byłego obrońcy Atletico, drużyna grała porywający futbol i zdominowała rozgrywki, zdobywając liczne trofea:
- Mistrzostwo Brazylii
- Puchar Brazylii
- Copa Libertadores (odpowiednik europejskiej Ligi Mistrzów)
- Superpuchar Brazylii
- Mistrzostwo Stanu
Mimo tak imponującej gabloty, gdy zespół dopadł pierwszy poważniejszy kryzys formy, prezydent brazylijskiego klubu podjął bezwzględną decyzję o rozstaniu. Zbiegło się to idealnie w czasie z poszukiwaniami nowego trenera przez AS Monaco.
Nowy rozdział i wielkie wyzwanie w Ligue 1
Przejście z ligi brazylijskiej do francuskiej Ligue 1 to dla Filipe Luísa gigantyczny krok naprzód, ale też ogromna presja. Choć we Flamengo udowodnił, że posiada genialny zmysł taktyczny i potrafi zarządzać zespołem pełnym gwiazd, to specyfika europejskiego futbolu bywa zupełnie inna. Zarząd w Monako liczy na to, że charyzma byłego podopiecznego Diego Simeone zaszczepi w szatni mentalność zwycięzców i pozwoli drużynie błyskawicznie wrócić do ścisłej francuskiej czołówki.
