Raków chce pozbyć się napastnika. Znajdzie się chętny?
Wiele wskazuje, że wkróce Raków Częstochowa rozstanie się z Leonardo Rochą. Mimo sporych nadziei zawodnik nie zdołał się odnaleźć w klubie spod Jasnej Góry, a miał ku temu okazję pod batutą trzech różnych trenerów. Pojawiają się medialne doniesienia, ile trzeba będzie zapłacić za 29-latka z Portugalii.

Leonardo Rocha do Rakowa Częstochowa trafił w 2025 roku z Radomiaka Radom – wówczas, pod opieką Marka Papszuna, nie zaaklimatyzował się w nowym zespole, przez co podjęto decyzję o jego wypożyczeniu.
29-latek odżył w Zagłębiu Lubin, gdzie w 13 meczach zdobył siedem bramek i zanotował jedną asystę. Przez długi czas spodziewano się, że „Miedziowi” skorzystają z opiewającej na 900 tysięcy euro opcji wykupu, ale absurdalna saga zakończyła się tym, że pomimo dopięcia szczegółów, porozumienia z obu stron, Zagłębie w ostatniej chwili wycofało się z transferu i Rocha wrócił do Częstochowy.
Portugalczyk ponownie nie zdołał sobie zbudować pozycji w Rakowie – zarówno pod wodzą Łukasza Tomczyka, jak i Dawida Kroczka. Tylko trzy mecze rozpoczął w pierwszym składzie i zaledwie jeden raz wpisał się na listę strzelców w rozgrywkach PKO Ekstraklasy. W związku z tym nie ma co się dziwić decyzji działaczy, którzy podjęli decyzję o próby sprzedaży napastnika.
W przestrzeni medialnej mówi się o kwocie, jakiej Raków oczekuje za 29-latka. Ma to być jeden milion euro, czyli więcej, niż kwota, którą zapłacić miało Zagłębie. Wkrótce rynek powinien zweryfikować, czy nie będzie to cena zaporowa.
