Milik nie chce wracać do Polski. Wiemy dlaczego

Sytuacja Arkadiusza Milika w Juventusie Turyn jest dramatyczna. Polak nie ma szans na grę, gdyż nie został zgłoszony do rozgrywek. Jednocześnie nie zamierza wracać do Polski. Piotr Koźmiński na kanale Meczyki.pl zdradził dlaczego.

Fot. Press Focus

Ostatnie lata nie oszczędzają Arkadiusza Milika. Przewległe kontuzje spowodowały, że polski napastnik stracił kilka sezonów. Obecnie mowa o 32-latku, który wprawdzie w tym momencie jest zdrowy i wolny od kontuzji, to jednak nie wiadomo, jak potoczą się jego dalsze losy.

Jego sytuacja stała się skomplikowana kilka dni temu, kiedy to Luciano Spalletti swoimi decyzjami dał mu wyraźnie do zrozumienia, że nie widzi go w swoich planach. Polak nie został zgłoszony do kadry Juventusu Turyn do rozgrywek Serie A oraz Ligi Europy. Jedyną szansą na występy są dla niego mecze w Coppa Italia, ale jak wiadomo – to niewiele okazji.

W związku z tym Milik zaczął się rozglądać za nowym klubem, aby dostawać więcej szans do gry. Napastnik ma wzbudzać zaineresowanie zespołów z Bliskiego Wschodu, ale pojawiały się także doniesienia o tym, iż jego usługami zainteresowany był Górnik Zabrze. Szczególnie aktywnie miał działać Łukasz Milik, prywatnie brat piłkarza, a zawodowo dyrektor sportowy klubu z Zabrza.

Zdaniem Piotra Koźmińskiego taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny. Poinformował on, że Milik obawia się, iż potencjalny powrót do Polski spowoduje, że nie będzie w stanie wyjechać z kraju do mocniejszej ligi.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.