Merino znów bohaterem. Kluczowy gol padł w końcówce

Niezwykle emocjonujący był ćwierćfinałowy mecz mistrzostw świata pomiędzy Hiszpanią a Belgią. Mikel Merino znów pojawił się na boisku na kilka minut, ale ponownie jego udział w spotkaniu okazał się kluczowy w kontekście końcowego rezultatu.

Fot. PressFocus

Reprezentacja Hiszpanii była wyraźnym faworytem ćwierćfinałowego starcia przeciwko Belgom, ale ostatnie wyniki podopiecznych Rudiego Garcii spowodowały, że notowania jego podopiecznych wzrosły. Kilka zawodników wyraźnie zbudowało się wraz z trwaniem mundialu i Belgowie stali się sporym zagrożeniem dla „La Furia Roja”.

Było to widać od początku meczu, gdyż Belgowie raz po raz znajdowali luki w jak dotychczas bezbłędnej obronie hiszpańskiej. Pierwsi drogę do siatki rywali znaleźli jednak Hiszpanie. Dani Olmo zmusił do interwencji Thibauta Courtoisa – o ile w tej sytuacji zdołał obronić strzał, tak przy dobitce Fabiana Ruiza nie miał żadnych szans.

Odpowiedź „Czerwonych Diabłów” przyszła jeszcze przed przerwą, kiedy to w 41. minucie Timothy Castagne idealnie dograł na głowę Charlesa De Ketelaere, a ten spowodował, że Unai Simon po raz pierwszy na tym mundialu – oraz po raz pierwszy od 648 minut – musiał wyciągnąć piłkę z siatki.

Gdy wszystko zmierzało w stronę dogrywki, Luis de la Fuente zdecydował się na sprawdzony ruch z wprowadzeniem Mikela Merino. Ten, tak, jak w meczu z Portugalią, stał się bohaterem. Pomocnik wykorzystał błąd Senne Lammensa i zdobył bramkę, która dała Hiszpanii awans do półfinału.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.