Manchester United bez formy na starcie sezonu
Manchester United zaliczył bardzo nieudany początek sezonu, a cierpliwość kibiców wobec Michaela Carricka zaczyna być wystawiana na coraz poważniejszą próbę. Pojedyncze efektowne zwycięstwa nie są w stanie przykryć problemów, które coraz wyraźniej widać w grze zespołu. Słaba kreacja, niepewna defensywa i porażki z rywalami, z którymi United powinno rywalizować o zwycięstwo, sprawiają, że nad Old Trafford zaczynają zbierać się naprawdę ciemne chmury.

Porażka na Old Trafford z Brighton i odpadnięcie z EFL Cup
W rozegranym wczoraj meczu 1/16 Pucharu Ligi Angielskiej grające na własnym boisku Czerwone Diabły przegrały z zespołem Brighton & Hove Albion FC 2-3 choć po 10 minutach meczu po bramkach młodziutkiego Lacey’a oraz Masona Mounta gospodarze prowadzili 2-0. Później jednak dały o sobie znać wszystkie „grzechy” obecne od startu tego sezonu. Zespół stanął tak jakby robota była już wykonana a goście strzelali kolejne gole. Tuż przed przerwą bramkę kontaktową strzelił Kostoulas. W drugiej połowie w 65 minucie bramkę dającą gościom wyrównanie zdobył doświadczony Niemiec Pascal Gross. Na nic zdały się zmiany, na które zdecydował się Michael Carrick. Na placu gry pojawił się najpierw Bryan Mbuemo, a chwilę później Bruno Fernandes czyli topowi gracze United jednak gra wciąż się nie kleiła z czego skrzętnie skorzystało Brighton strzelając w 69 minucie bramkę na zwycięstwo i awans do następnej rundy której autorem był Belg De Cuyper.
Czarne chmury nad Michaelem Carrickiem
Powiedzieć, że Red Devils nie weszli dobrze w ten sezon to delikatne stwierdzenie. Owszem ktoś zauważy, że przecież wygrali w sposób przekonywujący dwa mecze na własnym boisku (z Ipswich 5-2 i z Sabahem Baku w Lidze Mistrzów 4-0) tylko, że nie byli to rywale z najwyższej półki. Nie byli nawet ze średniej. Ipswich to beniaminek Premier League, który stracił już 15 bramek w 6 meczach biorąc pod uwagę ligę i puchar zaś Sabah Baku to totalny kopciuszek tej edycji Ligi Mistrzów. Porażki 0-2 na starcie sezonu z Hull City czy ostatnio w roli gospodarza w derbach Manchesteru z grającym prawie 70 minut w dziesiątkę Manchesterem City dopełniają obraz kryzysu. Drużyna na boisku wygląda po prostu źle. Ma problem z kreowaniem dogodnych okazji a obrona z pewnością nie jest monolitem. Do tego kalendarz, który po przerwach na reprezentacje nie będzie już im sprzyjał jak dotychczas. Kibicom United należy życzyć by trener wraz z zespołem wykorzystali 3 tygodniową przerwę do poprawy jakości gry na tyle by w starciach z mocniejszymi rywalami drużyna zaprezentowała pełnię swojego potencjału.