Lewandowski wrócił do pierwszego składu i miał wkład w zwycięstwo

FC Barcelona w sobotnie popołudnie wygrała z Getafe (2:0) i wyraźnie zbliżyła się do mistrzostwa Hiszpanii w obecnym sezonie. Udział przy jednej z dwóch bramek swojego zespołu miał Robert Lewandowski, który po dłuższym czasie wrócił do pierwszego składu.

Fot. PressFocus

W piątkowy wieczór Real Madryt stracił punkty w meczu z Realem Betis (1:1), co oznaczało, że FC Barcelona może zwiększyć przewagę nad największymi oponentami. Okazją do tego był mecz z innym madryckim klubem, Getafe. Gospodarze też mieli o co grać, bo w tym sezonie są objawieniem – mimo, że skazywano ich na walkę o utrzymanie, to jednak bliżej im do europejskich pucharów.

Hansi Flick po raz pierwszy od ponad miesiąca postanowił postawić na Roberta Lewandowskiego od pierwszych minut w meczu ligowym. Polski napastnik był bardzo aktywny, ale ostatecznie nie wpisał się na listę strzelców, choć miał ku temu kilka okazji. Barcelona duży krok w stronę wygranej wykonała w doliczonym czasie gry, kiedy to Fermin Lopez w sytuacji jeden na jeden wyprowadził swój zespół a prowadzenie.

W drugiej połowie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo – z tych, które sobie wypracowali, skrzętnie skorzystali podopieczni Flicka. W 74. minucie Lewandowski znalazł się we własnym polu karnym, ale nie przeszkodziło mu to w zanotowaniu asysty. Jego podanie trafiło do Marcusa Rashforda, który po indywidualnej walce przypieczętował triumf gości.

Wiele wskazuje, że nic nie przeszkodzi Barcelonie w zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii w sezonie 2025/2026. Katalończycy na pieć kolejek przed końcem rywalizacji mają 11 punktów przewagi nad Realem Madryt. Taki stan rzeczy oznacza, że przy odpowiednich rezultatach, mogą sobie zapewnić tytuł już w najbliższej kolejce.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.