Lech Poznań zdeklasował mistrza Danii
Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się wczoraj drużyna Lecha Poznań w pierwszym meczu 2. rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski rozbili na wyjeździe AGF Aarhus 4:1 i tylko piłkarski kataklizm może odebrać im możliwość awansu do kolejnej rundy.

Jaki był przełomowy moment w meczu?
Do kluczowej sytuacji w całym spotkaniu doszło w 35. minucie, kiedy to bramkarz Aarhus, Jesper Hansen, zagrał ręką poza polem karnym. Od tego momentu mistrzowie Danii grali w osłabieniu. Doskonale z tej sytuacji skorzystali gracze Lecha Poznań, którzy w pełni dominowali na boisku rywala.
Kto wpisał się na listę strzelców?
Przysłowiowy “worek z bramkami” otworzył w tym meczu niezawodny Mikael Ishak, który w 29. minucie potężnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi. Jeszcze przed przerwą pojedynek sam na same z bramkarzem wygrał Patrik Wålemark. Na początku drugiej połowy gospodarze zdobyli bramkę kontaktową, a strzelcem okazał się Kristian Arnstad. W 61. minucie Terry Yegbe fantastycznie uderzył z 30 metrów i zdobył trzecią bramkę dla Lecha. Zaledwie 4 minuty później swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Patrik Wålemark.
Rewanż to formalność?
Trudno sobie wyobrazić, żeby piłkarze Lecha Poznań mając w perspektywie rewanżowe spotkanie przed własną publicznością mogliby zaprzepaścić tak ogromną przewagę. Wydaje się, że w Poznaniu “Kolejorz” skupi się na spokojnej grze i utrzymaniu korzystnego rezultatu z pierwszego meczu.
