Lech Poznań zagra w europejskich w pucharach. Jednostronny spektakl na Wyspach Owczych

Lech Poznań w rewanżowym spotkaniu przeciwko KI Klaksvik nie dał rywalowi żadnych szans. Zwycięstwo 5:0 potwierdziło wyższość Lechitów i dało im awans do czwartej rundy eliminacji do Ligi Europy.

Fot. PressFocus

Choć pierwotnie mecz Lecha Poznań miał się odbyć w czwartek, to jednak nie pozwalały na to zmienne warunki atmosferyczne na Wyspach Owczych. Przez to mecz przeniesiono na piątek – obawiano się, że popularny „Kolejorz” przez to nie będzie dobrze dysponowany, ale nic bardziej mylnego.

Podopieczni Nielsa Frederiksena strzelanie zaczęli już w 20. minucie i stało się to za sprawą trafienia Allahyara Sayyadmanesha. Lech do przerwy utrzymał jednobramkową przewagę, a w drugiej połowie jeszcze bardziej zobrazował swoją przewagę. Już w 50. minucie wynik podwyższył Pablo Rodriguez, a worek z bramkami otworzył się w dalszej części rywalizacji. Drogę do siatki bramkarza KI Klaksvik znajdywali również Antoni Kozubal, Daniel Hakans oraz Patrik Walemark.

Mistrz Polski za sprawą wygranej nad Farerami awansował do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy. W starciu, którego stawką będzie faza ligowa, na drodze Lecha stanie mistrz Szwajcarii, FC Thun. W razie niepowodzenia Poznaniacy i tak zagrają w europejskich pucharach, a mianowicie w fazie pucharowej Ligi Konferencji.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.