Kamiński blisko dużego transferu. Zmieni ligę?

Jakub Kamiński dopiero co za sprawą transferu definitywnego przeniósł się do FC Koeln, w którym w poprzednim sezonie występował na zasadzie wypożyczenia. Wiele wskazuje, że jego przyszłość będzie związana z innym klubem, który chce wyłożyć za niego wiele pieniędzy.

Fot. PressFocus

Jakub Kamiński w poprzednim sezonie był jednym z najjaśniejszych punktów FC Koeln, w którym występował jako zawodnik wypożyczony z VFL Wolfsburg. Włodarze klubu byli z niego na tyle zadowoleni, że zdecydowali się skorzystać z klauzuli, która opiewała na 5,5 milionów euro.

To jednak wcale nie oznacza, że reprezentant Polski pozostanie w klubie z Kolonii na dłużej. W jego kontrakcie pojawił się zapis, który pozwala na jego odejście za 20 milionów euro. Wiele wskazuje, że do takowego transferu dojdzie.

Pomocnik wzbudza spore zainteresowanie wielu klubów. Nie tylko grających w Bundeslidze, ale także w Anglii. A, że występy w Premier League to marzenie Kamińskiego, to oferta Brighton wydaje się być najbardziej realna.

Obecnie gram dla 1. FC Koeln i mam jeszcze cztery lata kontraktu. Jeśli pojawi się szansa, by zrobić krok naprzód, każdy piłkarz chce z niej skorzystać. Czasami takie okazje zdarzają się tylko raz w karierze. Zawsze marzyłem o grze w Bundeslidze, ale po 104 meczach i czterech sezonach moim kolejnym celem jest Premier League. To najlepsza liga świata i chciałbym się tam sprawdzić – stwierdził piłkarz w jednym z wywiadów.

Brighton ma być najkonkretniejszym klubem w walce o Kamińskiego i zapłacenie 20 milionów euro nie ma być kłopotem.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.