Jan Leszczyński kontuzjowany. Fatalne wieści dla polskiego talentu z Borussii Mönchengladbach

Jan Leszczyński doznał poważnej kontuzji kolana podczas treningu Borussii Mönchengladbach. 19-letni polski obrońca, który latem trafił do Bundesligi z Legii Warszawa za 3 miliony euro, zaliczył kapitalne wejście do nowego zespołu. Choć początkowo sztab liczył na niegroźne stłuczenie, z Niemiec płyną sprzeczne doniesienia o długości jego przerwy.


Jan Leszczyński z piłką przy nodze

Kontuzja Jana Leszczyńskiego: Oficjalny komunikat klubu a doniesienia „Bilda”

Informacje o urazie Polaka wywołały spore zamieszanie ze względu na rozbieżne diagnozy mediów i klubu.

  • Wersja klubu: Trener Alexander Blessin poinformował, że doszło do stłuczenia kolana po niefortunnym lądowaniu. Oficjalne badania wykluczyły zerwanie więzadeł krzyżowych (ACL).
  • Wersja dziennika „Bild”: Niemiecki tabloid twierdzi, że diagnoza jest znacznie poważniejsza. Według ich ustaleń Leszczyński zerwał łąkotkę, co wykluczy go z gry na okres od 2 do nawet 8 miesięcy.
  • Otoczenie piłkarza: Eksperci wskazują, że obóz zawodnika liczy na optymistyczny scenariusz i powrót do gry w ciągu kilkunastu dni lub maksymalnie 3 miesięcy.

Początki Jana Leszczyńskiego w Borussii Mönchengladbach i wpływ kontuzji na jego przyszłość

Młody stoper wszedł do niemieckiej piłki bez kompleksów. Choć Borussia notuje fatalny start sezonu i zamyka tabelę Bundesligi, Polak był jasnym punktem drużyny. Po debiucie w Pucharze Niemiec wywalczył miejsce w składzie, rozgrywając mecze przeciwko Mainz (3:4) oraz FC Köln (1:2). Zbierał świetne recenzje za dojrzałość i spokój w defensywie.

Uraz wyhamuje jego dynamiczny rozwój, ale kryzys kadrowy klubu może mu pomóc po powrocie. W Borussii panuje plaga kontuzji obrońców (wypadli m.in. Ko Itakura i Enzo Leopold). Gdy Leszczyński wróci do zdrowia, będzie drużynie niezbędny. Jeśli sprawdzi się krótszy wariant leczenia, 19-latek szybko odzyska miejsce w wyjściowej jedenastce.


Paweł Rorata - redaktor News.Decathlon

Paweł Rorata

Sport znam nie tylko z trybun. Przez lata grałem w siatkówkę na poziomie III ligi, a później sędziowałem mecze na szczeblu wojewódzkim. Dzięki temu dobrze wiem, jak wyglądają emocje, presja i kulisy rywalizacji z perspektywy boiska.

W moim życiorysie jest też epizod redakcyjny: przez pewien czas prowadziłem kącik sportowy w lokalnej gazecie.

Dziś najwięcej uwagi poświęcam piłce nożnej. Śledzę rynek transferowy i na bieżąco analizuję Premier League. Od lat gram też w Fantasy Premier League, więc statystyki i forma zawodników to dla mnie codzienność. Uważnie obserwuję również Ekstraklasę i La Ligę, a moim szczególnym zainteresowaniem jest FC Barcelona.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki