Dwa gole w doliczonym czasie! Górnik zwycięski w meczu na szczycie
Starcie Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze było określane jako hit 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy. To, co działo się na murawie, na pewno nie zawiodło kibiców. O losach spotkania zadecydowały bramki, które padały w doliczonym czasie gry.

Piątkowy mecz był spotkaniem dużej wagi – wszystko ze względu na układ tabeli. Jagiellonia oraz Górnik depczą po piętach liderującemu Lechowi Poznań, który w obecnej kolejce zmierzy się z Legią Warszawa. Na murawie było widać, o co toczy się gra. Był to typowy mecz walki, w którym bramki padały dopiero w drugiej połowie.
Wynik otworzyli goście, którzy wyszli na prowadzenie po uderzeniu Maksyma Khlana – samobójcza bramka została zaliczona Bartoszowi Mazurkowi, który jako ostatni dotknął piłki. Wydawało się, że spotkanie zakończy się takim wynikiem, ale wtedy gospodarze, za sprawą bramki Afimico Pululu, wyrównali stan gry.
To nadal nie był koniec – Górnik Zabrze jeszcze raz rzucił się do ataku i warto było. Michal Sacek był faulowany w polu karnym i sędzia podyktował „jedenastkę”. Bezbłędnie wykorzystał ją Rafał Janicki i goście zapisali na swoim koncie trzy punkty.
Górnik Zabrze coraz wyżej w tabeli
Podopieczni Michala Gasparika pozostają niepokonani w PKO BP Ekstraklasie od siedmiu spotkań. Zwycięstwo z Jagiellonią pozwoliło Górnikowi Zabrze awansować na drugie miejsce w tabeli. W tym momencie zespół z Górnego Śląska zrównał się punktami z Lechem Poznań, który ma do rozegrania wspomniany mecz z Legią.
