Sensacja w NBA! San Antonio Spurs w wielkim finale po dreszczowcu z Thunder
San Antonio Spurs dokonali niemożliwego! Teksańczycy pokonali aktualnych mistrzów NBA na ich własnym terenie, wygrywając decydujące starcie z Oklahoma City Thunder 111:103. Tym samym Spurs niespodziewanie zatriumfowali w finale Konferencji Zachodniej, zamykając całą serię wynikiem 4:3 i awansując do wielkiego finału ligi.

Jak Spurs wyszarpali zwycięstwo w decydującym meczu?
Walka o prymat na Zachodzie od pierwszego spotkania była niezwykle zacięta, a siódmy mecz idealnie podsumował dramaturgię tej serii. Spotkanie przez większość czasu miało bardzo wyrównany przebieg, jednak o wszystkim zadecydowała czwarta kwarta.
Kluczowy moment zwrotny całego widowiska nastąpił przy stanie 97:91 dla Spurs:
- Gospodarze (Thunder) przejęli piłkę i wychodzili z błyskawiczną, groźną kontrą, która mogła całkowicie odwrócić losy spotkania.
- Wtedy do akcji wkroczył Luke Kornet, który w spektakularny, wręcz filmowy sposób zablokował rzucającego Isaiaha Hartensteina, odbierając rywalom impet i wiarę w zwycięstwo.
Kto błyszczał najjaśniej na parkiecie?
Mecz na szczycie obfitował w genialne indywidualne występy. Po stronie zwycięzców kluczowy okazał się kolektyw, z kolei liderem pokonanych był jeden niesamowity zawodnik.
W barwach San Antonio Spurs:
- Victor Wembanyama – francuski lider tradycyjnie już rządził pod koszami, zapisując na swoim koncie 22 punkty oraz 7 zbiórek.
- Julian Champagnie – zagrał kapitalne zawody i wsparł zespół, zdobywając 20 oczek.
W barwach Oklahoma City Thunder:
- Shai Gilgeous-Alexander – dwoił się i troił, rozgrywając fenomenalne spotkanie. Rzucił aż 35 punktów i rozdał 9 asyst, jednak to nie wystarczyło do zatrzymania rozpędzonych Spurs.
Co czeka nas w wielkim finale NBA?
Przed nami faza, na którą czekają wszyscy fani koszykówki na świecie. W ostatecznej walce o mistrzowski pierścień San Antonio Spurs zmierzą się z triumfatorami Wschodu – New York Knicks.
Finał ten będzie miał wyjątkowy, niezwykle pikantny podtekst dla polskich kibiców. Reprezentant Polski, Jeremy Sochan, zaledwie chwilę temu przeszedł w wyniku transferu z San Antonio właśnie do Nowego Jorku. Oznacza to, że w najważniejszej serii swojego życia Polak zagra przeciwko swoim niedawnym kolegom z drużyny.
Finał pełen podtekstów
Mało kto stawiał na San Antonio Spurs na początku tych play-offów, a wyeliminowanie tak silnej ekipy jak Oklahoma City Thunder to wyczyn, który przejdzie do historii klubu. Przed młodą drużyną z Teksasu stoi teraz ostatnia, najtrudniejsza przeszkoda. Starcie Wembanyamy z nowojorską machiną, zapowiada się na jeden z najbardziej emocjonujących finałów NBA ostatnich lat.
