Niesamowita pogoń Warriors! Clippers wyeliminowani po thrillerze

Taką postawą buduje się legendę i pracuje na szacunek kibiców. Golden State Warriors dokonali niemal niemożliwego odrabiając w czwartej kwarcie 13 punktów straty, by ostatecznie pokonać Los Angeles Clippers 126:121. Ten wynik oznacza jedno: dla ekipy z Miasta Aniołów sezon 2025/2026 właśnie dobiegł końca.

fot. PressFocus

Jak Stephen Curry poprowadził „Wojowników” do zwycięstwa?

Lider Golden State Warriors Stephen Curry po raz kolejny udowodnił, że w kluczowych momentach nie ma sobie równych. Jego fenomenalna dyspozycja rzutowa była fundamentem wielkiego powrotu.

Kluczowe ogniwa zwycięstwa:

  • Stephen Curry: Zdobywca 35 punktów, który w pojedynkę rozrywał defensywę rywali.
  • Draymond Green: Nieoceniony w formacji defensywnej, zatrzymujący najważniejsze ataki Clippers.
  • Al Horford: Solidne wsparcie pod koszem, kończące mecz z dorobkiem 14 oczek.

Dlaczego dobra gra liderów Clippers nie wystarczyła?

Mimo że kilku zawodników Los Angeles Clippers rozegrało indywidualnie bardzo dobre zawody, drużyna jako całość nie potrafiła odpowiedzieć na huraganowy zryw rywali w końcówce spotkania.

Statystyki liderów Clippers:

  • Bennedict Mathurin: Najskuteczniejszy w zespole, zdobył solidne 23 punkty.
  • Kawhi Leonard: Choć rzucił 21 punktów, kompletnie „zgasł” w najważniejszych momentach czwartej kwarty.
  • Darius Garland: Również dołożył 21 punktów, ale to nie wystarczyło, by powstrzymać rozpędzonych Warriors.

Co czeka Golden State Warriors w walce o play-offy?

Zwycięstwo nad Clippers to dopiero połowa drogi. Podczas gdy ekipa z Los Angeles udaje się na urlopy, koszykarze z San Francisco stają przed decydującą próbą.

Kolejnym rywalem Warriors będą Phoenix Suns. Będzie to bezpośrednie starcie o 8. miejsce w Konferencji Zachodniej. Stawka jest najwyższa z możliwych – zwycięzca zgarnia ostatni bilet do właściwej fazy play-off, a przegrany kończy swój udział w rozgrywkach.

Walka do samego końca

Zwycięstwo nad Clippers pokazało, że Golden State Warriors wciąż posiadają „mistrzowskie DNA”, które pozwala im wychodzić z najtrudniejszych opresji. Mentalność zwycięzców i niesłabnąca forma Stephena Curry’ego sprawiają, że przed meczem z Phoenix Suns to właśnie „Wojownicy” mogą być postrzegani jako faworyci do zajęcia ostatniego premiowanego miejsca na Zachodzie.

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.