Mateusz Szlachetka nowym zawodnikiem Anwilu Włocławek! Głośny transfer w polskiej koszykówce
Kibice Anwilu Włocławek musieli wykazać się cierpliwością, czekając na oficjalne wieści transferowe ze swojego klubu. Oficjalnie ogłoszono, że kontraktem z zespołem związał się utalentowany rozgrywający Mateusz Szlachetka. Ruch ten wywołał ogromne poruszenie, ponieważ w minionych rozgrywkach reprezentował on barwy odwiecznego rywala „Rottweilerów”.

Dlaczego przejście Mateusza Szlachetki budzi tak duże emocje?
Z punktu widzenia kibiców bezpośrednie przejście koszykarza do ekipy największego rywala zawsze gwarantuje gorącą atmosferę. Tak samo jest i w tym przypadku. Mateusz Szlachetka po zaledwie jednym sezonie spędzonym w zespole Arriva Lotto Twardych Pierników Toruń zdecydował się przenieść na drugą stronę barykady, podsycając ogień najważniejszych derbów w polskiej koszykówce.
Jakimi statystykami w poprzednim sezonie legitymował się zawodnik?
27-letni zawodnik był ważnym ogniwem rotacji w Toruniu, gdzie regularnie pojawiał się na parkiecie. W minionych rozgrywkach rozegrał 30 spotkań, notując w nich następujące średnie wskaźniki:
- 6,2 punktu na mecz,
- 2,3 zbiórki na mecz,
- 1,8 asysty na mecz.
Który to już transfer Anwilu Włocławek w tym okienku?
Pozyskanie polskiego rozgrywającego to trzeci nowy transfer klubu z Włocławka w przerwie pomiędzy sezonami. Sztab szkoleniowy konsekwentnie buduje kadrę na nadchodzące wyzwania. Wcześniej klub oficjalnie ogłosił zakontraktowanie dwóch innych graczy:
- Szymona Wójcika (wzmocnienie krajowej rotacji podkoszowej),
- Josiaha Stronga (amerykańskiego zawodnika obwodowego).
Jakie są perspektywy Anwilu na nowy sezon?
Aktywność na rynku transferowym pokazuje, że Anwil Włocławek nie zamierza zwalniać tempa i celuje w najwyższe trofea w polskiej lidze. Sprowadzenie Szlachetki daje trenerowi większe pole manewru na pozycjach obwodowych oraz cenne minuty na parkiecie z zachowaniem przepisu o polskich zawodnikach. Czy ten odważny transferowy ruch przyniesie klubowi upragnione mistrzostwo? Odpowiedź przyniosą nadchodzące miesiące na parkietach Orlen Basket Ligi.
