Dwóch rannych. Lider znów stracił punkty, Widzew nadal bez wygranej
Remis w drugim piątkowym meczu PKO BP Ekstraklasy raczej nie ucieszył nikogo. Zarówno Widzew Łódź, jak i Górnik Zabrze planowali zapisać na swoim koncie trzy punkty, co jednak nie udało się żadnemu z zespołów. Szczególne powody do niepokoju mogą mieć gospodarze, którzy w lidze nie zaznali smaku zwycięstwa od dziewięciu spotkań!

Przed piątkowym hitem PKO BP Ekstraklasy nikt nie chciał się zadowolić podziałem punktów. Wszystko ze względu na sytuację, w której znalazły się zainteresowane zespoły. Zdecydowanie poważniej było w Łodzi, gdzie Widzew ponownie nie spełnia pokładanych w nim nadziei.
Drużyna nie wygrała meczu w lidze od dziewięciu spotkań – po raz ostatni udało się to jej 9 sierpnia i była to… jedyna wygrana w tym sezonie. Duży apetyt na wygraną miał także Górnik Zabrze, który wprawdzie znajduje się w zupełnie innej sytuacji, bo jest liderem tabeli, to jednak potrzebuje zwycięstw, gdyż za jego plecami rozpędzają się Lech Poznań oraz Legia Warszawa.
W pierwszych minutach tego spotkania było widać ogromną determinację w poczynaniach gospodarzy. Efektem tego była akcja z 16. minuty, którą celnym trafieniem do bramki zwieńczył Karol Świderski. Im dłużej trwał ten mecz, tym coraz większa była dominacja Górnika Zabrze. Popularni „Trójkolorowi” jeszcze przed przerwą wyrównali stan gry. Stało się to za sprawą gola Kacpra Urbańskiego, który imponuje w tym sezonie formą strzelecką. Dla pomocnika było to piąte trafienie w obecnej kampanii, co czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu.
W drugiej połowie Górnik Zabrze mógł pójść za ciosem, ale nieskuteczność w ofensywnych poczynaniach w tym nie pomogła. Goście próbowali skruszyć mur zbudowany przez gospodarzy, ale to się ostatecznie nie udało. Mecz zakończył się remisem, który raczej nie zadowolił żadnego z zespołów. A już na pewno nie Widzewa, który potrzebuje wygranej na gwałt.
Trudna sytuacja Widzewa
Czarna seria meczów bez wygranej na pewno nie wpływa dobrze na atmosferę panującą w szatni Widzewa Łódź. Spodziewano się, że po kolejnym okienku transferowym z dużymi wzmocnieniami, drużyna w końcu zacznie grać na miarę możliwości, ale jak dotychczas nie ma to przełożenia na wyniki.
Podopieczni Mateusza Stolarskiego po 12 spotkaniach zgromadzili na swoim koncie 11 punktów. Obecnie daje to 14. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Ciekawostki
Piłka Nożna