Kosztowna wygrana PSG. Poważna kontuzja „Kvary”, ale to nie jedyny problem

W hicie trzeciej rundy fazy ligowej Ligi Mistrzów obrońca tytułu, Paris Saint-Germain, w wielkim stylu uporał się z FC Barceloną. Szybko się okazało, że ta wygrana będzie smakować słodko-gorzko. Trzech zawodników zakończyło to spotkanie z urazami, a najwięcej powodów do smutku ma Khvicha Kvaratskhelia, którego czeka wielomiesięczna przerwa od futbolu.

Fot. Press Focus

Po trzech kolejkach obecnej edycji Ligi Mistrzów zespół Paris Saint-Germain pozostaje jedną z pięciu drużyn, która na swoim koncie posiada komplet trzech zwycięstw. Paryżanie w ostatnim meczu pokonali FC Barcelonę, więc mogłoby się wydawać, że trener Luis Enrique ma wyłącznie powody do radości. Nic bardziej mylnego – obrońca tytułu LM wtorkowe zwycięstwo w hicie popłacił utratą trzech zawodników.

Gwiazdor odpocznie od sportu

Najbardziej bolesna jest diagnoza dotycząca Khvichy Kvaratskhelia, który w trakcie walki o piłkę doznał nienaturalnego skrętu kolana. Zawodnik upadł na murawę i nie był w stanie kontynuować gry. Środowe badania wykazały najgorsze – zerwanie więzadeł przednich w prawym kolanie, co oznacza, że Gruzin nie wróci na boisko przez przynajmniej kilka następnych miesięcy.

„Wielu ludzi zadało mi pytania na temat tego niepowodzenia, wielu powiedziało, że gdyby wszyscy piłkarze na świecie się modlili, mecz zakończyłby się remisem. To może być prawda, ale przed każdym meczem, w którym gram, proszę Boga, by pozwolił mi zejść z boiska bez szwanku, ale na próżno.

Nie minęło dużo czasu, ale to wciąż siedzi mi w głowie — dlaczego ja? Nigdy niczego nie zaniedbałem, prawdopodobnie przygotowałem się do tego meczu najlepiej, jak mogłem. Myślałem, że jestem przygotowany na wszystko. Zdaję sobie sprawę, że Bóg wybrał mnie, bym chronił innych graczy na boisku. Jestem gotowy przejść przez te miesiące pracy, bólu, łez” – napisał piłkarz w mediach społecznościowych.

Drobne urazy Dembele i Marquinhosa

Wiadomo, że przerwa od gry czeka także Ousmane Dembele oraz Marquinhosa. Skrzydłowy z powodu kontuzji mięśnia uda, która dopadała go w przeszłości wielokrotnie, zostanie pod obserwacją lekarzy przez najbliższe tygodnie. Jak dotychczas nie wiadomo, jak długo potrwa obsencja brazylijskiego obrońcy.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki