Porażka Fręch. Faworytka nie pozostawiła jej złudzeń

Na etapie ćwierćfinału zakończyła się tegoroczna przygoda Magdaleny Fręch w turnieju WTA w Guadalajarze. Reprezentantka Polski w czwartkowym meczu musiała uznać wyższość Ivy Jović, która rozegrała wyśmienite zawody.

Fot. Press Focus

Magdalena Fręch ma świetne wspomienia dotyczące startów w Guadalajarze – w końcu to w tym mieście w 2024 roku sięgnęła po triumf w zawodach WTA! Polka zapewne miała apetyt na powtórzenie tego wyniku także w obecnym sezonie, ale jej plany pokrzyżowała Iva Jović.

Łodzianka, tak samo, jak w ubiegłym roku, w meksykańskim turnieju zatrzymała się na etapie ćwierćfinału. Po raz drugi w krótkim czasie – wcześniej miało to miejsce na US Open – Fręch przegrała z Amerykanką. O ile w Nowym Jorku można było mówić o wyrównanej rywalizacji, tak w Guadalajrze nastolatka zdominowała swoją bardziej doświadczoną przeciwniczkę.

Obecnie 57. tenisistka rankingu WTA na przestrzeni całego spotkania zdołała wygrać trzy gemy. Polka szczególnie nieskuteczna była przy podaniu rywalki, gdyż wypracowała sobie osiem szans na przełamanie jej serwisu, ale nie zdołała wykorzystać ani jednej.

Mecz trwał jedną godzinę oraz 31 minut – po tym czasie faworyzowana Jović mogła się cieszyć z wygranej 6:2, 6:1. Fręch swoje tegoroczne występy będzie kontynować w Azji. Tenisowe tournee na tym kontynencie rozpocznie pod koniec września, kiedy to weźmie udział w turnieju WTA w Pekinie.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.