Aryna Sabalenka odpadła z turnieju w Cincinnati
Wielka niespodzianka w 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Sara Bejlek pokonała liderkę światowego rankingu Arynę Sabalenkę 7:6(7), 6:4 i zameldowała się w ćwierćfinałowej stawce. Przed rozpoczęciem tej rywalizacji nikt nie dawał 20-letniej zawodniczce większych szans.

Czy Aryna Sabalenka może stracić pozycję liderki?
Przed rozpoczęciem spotkania wydawało się, że liderka światowego rankingu po przekonujących wygranych nad Talią Gibson oraz Xinyu Wang, nie powinna mieć problemów z rywalką z Czech. Jednak sensacyjna porażka z Sarą Bejlek może doprowadzić do tego, że w niedługim czasie Białorusinka przestanie być numerem jeden.
Jak swój występ skomentowała Czeszka?
Sara Bejlek nie potrafiła ukryć ogromnej radości po swoim życiowym sukcesie. Na konferencji prasowej powiedziała: — Grałam, jak czułam, nie myślałam wiele. Kluczem było to, że starałam się nie denerwować i grać swoje. Tyle. Wierzyłam w ten mecz, było dużo wzlotów i upadków, ale udało się i jestem szczęśliwa — dodała Czeszka.
Z kim zawodniczka powalczy o awans do półfinału?
Sara Bejlek w najbliższy piątek stanie przed szansą na awans do najlepszej czwórki turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Jej kolejną rywalką będzie Madison Keys. Po pokonaniu Sabalenki wydaje się, że młoda reprezentantka Czech może teraz rywalizować z każdą zawodniczką światowej czołówki.
