Przełamanie Chwalińskiej. Pierwsze zwycięstwo od French Open
Maja Chwalińska za sprawą finału zanotowanego na wielkoszlemowym French Open zanotowała ogromny skok w hierarchii kobiecego tenisa. Późniejsze tygodnie jednak nie były dla niej łatwe – najlepiej potwierdza to fakt, że ponad dwa miesiące czekała na zwycięstwo. Przełamanie nadeszło w turnieju rangi WTA 1000 w Cincinnati.

Maja Chwalińska od finału zanotowanego na French Open mierzyła się z problemami zdrowotnymi. W trakcie Wimbledonu nabawiła się kontuzji, która wykluczyła ją z gry na kilka tygodni. Polka do rywalizacji wróciła w Toronto, gdzie w pierwszej rundzie przegrała z Talią Gibson.
Następnie przystąpiła do turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Reprezentantka Polski w pierwszej rundzie miała „wolny los”, a w kolejnej fazie trafiła na Cristinę Bucsę. Obecnie 22. tenisistka świata wybitnie weszła w mecz i błyskawicznie wygrała premierową partię. Rytmu nie zaburzyła jej nawet ponad godzinna przerwa spowodowana burzą. Wprawdzie Hiszpanka wyszła na prowadzenie z przełamaniem w drugim secie, to jednak od tego momentu nie wygrała już gema.
Chwalińska pokonała Bucsę 6:2, 6:2 i wywalczyła awans do trzeciej rundy turnieju WTA w Cincinnati. Dla Polki to zarazem pierwsze w karierze zwycięstwo na poziomie WTA 1000. Chwalińska w kolejnej fazie zagra z lepszą w starciu Diany Shnaider z Tatianą Marią.
