Raków wygrał na trudnym terenie. Liga Konferencji coraz bliżej
Jedna bramka zadecydowała o losach dwumeczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Hammarby IF. Gola na wagę awansu do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji zdobył zespół z Polski i to on jest dalej w grze o europejskie puchary.

Obawiano się, że sztuczna nawierzchnia na stadionie szwedzkiego Hammarby będzie ogromnym utrudnieniem dla piłkarzy Rakowa Częstochowa, ale ci zagrali, jakby rozgrywali mecz u siebie. Oba zespoły mocno liczyły na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę, ale większe szanse dawano gospodarzom, co nikogo nie powinno dziwić.
Zarówno Hammarby, jak i Raków momentami starali się przejmować inicjatywę, byli w stanie wypracować sobie okazje bramkowe, ale nie na tyle skuteczne, aby poważnie zagrozić obu bramkarzom. Zmieniło się to tuż przed przerwą, kiedy to Raków Częstochowa zrobił pożytek z rzutu wolnego. W zamieszaniu w polu karnym Szwedów najlepiej odnalazł się Stratos Svarnas, który posłał piłkę do siatki głową.
W dalszej części meczu podopieczni Dawida Kroczka skupili się przede wszystkim na defensywie. Hammarby przejęło inicjatywę, co otwierało szansę dla Rakowa na skuteczną grę z kontrataku. Żadna ze stron jednak nie znalazła już sposobu na zdobycie gola. Raków przez 180 minut nie pozwolił sobie na stratę bramki, co było kluczem do wywalczenia sukcesu i awansu do decydującej rundy eliminacji do Ligi Konferencji.
Przed Rakowem wymagające zadanie, bowiem o miejsce w fazie ligowej powalczy z Hajdukiem Split. Pierwsze spotkanie odbędzie się w Chorwacji.
