Kawa była blisko sensacji. Rywalka odwróciła losy meczu

Katarzyna Kawa stanęła na starcie rywalizacji w eliminacjach do turnieju rangi WTA 1000 w Cincinnati. Reprezentantka Polski w pierwszej rundzie trafiła na faworyzowaną Evę Lys, ale nie zamierzała tanio sprzedać skóry. Kawa odpadła z kwalifikacji, ale poważnie postraszyła rywalkę.

Fot. PressFocus

Przed meczem doświadczonej Katarzyny Kawy przeciwko Evie Lys mało kto dawał reprezentantce Polski szanse na wywalczenie awansu do drugiej rundy eliminacji turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Obecnie 137. tenisistka świata jednak pokazała się z bardzo dobrej strony i napsuła krwi wyżej notowanej oponentce.

Polka wygrała niezwykle zacięty pierwszy set, którego losy rozstrzygnęły się dopiero w 12. gemie. Kawa świetnie rozpoczęła także drugą partię, w której już na inaugurację uzyskała przełamanie. Były to jednak złego miłe początki, bowiem do końca tej odsłony gemy wygrywała już tylko Niemka.

Kawa może mieć czego żałować, bo w trzecim secie wróciła do dobrej dyspozycji, ale nie zdołała jej utrzymać do końca meczu. Polka niewykorzystała prowadzenia 4:1 i od tego stanu nie wygrała już ani jednego gema.

Ostatecznie pojedynek pomiędzy Kawą a Lys trwał niespełna dwie godziny. Po ostatniej piłce ze zwycięstwa 5:7, 6:1, 6:4 mogła się cieszyć reprezentantka Niemiec. Polka pozostanie w Stanach Zjednoczonych, gdyż przed nią występ w eliminacjach do US Open.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.