Hurkacz ma na niego sposób. Udany początek w Montrealu

Hubert Hurkacz zwycięstwem zainaugurował występ w turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu. Wrocławianin zmagania zaczął od wygranej z Marcosem Gironem, którego pokonał już po raz piąty w karierze.

Fot. PressFocus

Gdy Hubert Hurkacz dowiedział się, że w pierwszej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu zagra z Marcosem Gironem, na pewno nie był zasmucony. Reprezentant Polski wygrał wszystkie poprzednie mecze z tym rywalem i na szczęście – seria została podtrzymana.

W pierwszym secie obaj zawodnicy bardzo dobrze radzili sobie przy własnym serwsie – gorszy moment przytrafił się tylko Amerykaninowi, który kosztował go bardzo dużo, gdyż przegrał własny gem serwisowy przy stanie 6:5 dla Hurkacza.

W drugiej partii role się odwróciły i jako jedyny sposób na wygranie serwisu przeciwnika znalazł Giron. Trzeci, decydujący set, był najbardziej jednostronny. Świetnie zaprezentował się w nim Hurkacz, który już w drugim gemie uzyskał przełamanie, a w późniejszej części seta powiększył przewagę.

Ostatecznie Hurkacz potrzebował jednej godziny oraz 55 minut, aby wygrać z Gironem 7:5, 4:6, 6:2. Polak zapisał na swoim koncie 16 asów oraz popełnił pięć podwójnych błędów.

Obecnie 72. zawodnik świata kolejny mecz rozegra już w środę. W ramach drugiej rundy turnieju w Montrealu zmierzy się z Alejandro Tabilo.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.