Wielki mecz Majchrzaka. Polak gra dalej w Waszyngtonie
Kamil Majchrzak nie mógł być zadowolony z losowania turnieju ATP 500 w Waszyngtonie, ale odpowiedział na to w najlepszy z możliwych sposobów. Piotrkowianin na inaugurację amerykańskiego lata nieoczekiwanie pokonał faworyzowanego Tommy’ego Paula!

Już w pierwszej rundzie turnieju rangi ATP 500 w Waszyngtonie Kamila Majchrzaka czekało trudne zadanie – reprezentant Polski trafił na Tommy’ego Paula, obecnie 21. tenisistę świata.
Mimo, że Piotrkowianin był spisywany na straty, to jednak tanio skóry nie sprzedał. Co więcej – rozegrał na tyle dobre zawody, że faworyzowany rywal nie był w stanie sobie poradzić z jego dyspozycją. Kluczem do sukcesu Majchrzaka był jego serwis – tylko raz stracił własne podanie i wygrał aż 76 procent akcji rozgrywanych po jego pierwszym serwisie.
Obecnie 72. tenisista świata świetnie sobie radził w kluczowych momentach – w premierowej partii uzyskał przełamanie, gdy wydawało się, że konieczny będzie tie-break, a w drugim secie, gdy do niego doszło, od stanu 3-4 wygrał cztery akcje z rzędu i zarazem cały mecz.
Majchrzak potrzebował nieco ponad dwie godziny, aby wygrać 7:5, 7:6(4). W kolejnej rundzie w Waszyngtonie poprzeczka będzie zawieszona jeszcze wyżej. Na jego drodze stanie kolejny Amerykanin – tym razem będzie to rozstawiony z numerem trzy, Taylor Fritz. Mecz odbędzie się w środę, o godzinie 20:30.
