Mistrz Polski zatrzymany. Cracovia nadal świetnie broni
Lech Poznań, mistrz Polski z sezonu 2025/2026, na inaugurację nowej kampanii PKO BP Ekstraklasy podzielił się punktami z Cracovią. Zespół z Krakowa podtrzymał świetną dyspozycję w defensywie i ponownie zachował czyste konto.

Cracovia już w ubiegłym sezonie zasłynęła z bardzo dobrej gry w defensywie – niekoniecznie przekładało się to na wyniki, bo kulała gra w ofensywie, ale mało traconych bramek to na pewno fundament do budowania dobrej dyspozycji zespołu. W pierwszej kolejce nowego sezonu przekonał się o tym mistrz Polski z ubiegłego sezonu, Lech Poznań.
Popularny „Kolejorz”, który niewątpliwie ma czym straszyć w ofensywie, nie był w stanie skruszyć defensywnego muru Cracovii. A apatyty były rozbudzone, bo Poznaniacy świetnie weszli w nowy sezon – pewnie wygrali pierwszy mecz w eliminacjach do Ligi Mistrzów oraz triumfowali w Superpucharze Polski.
Lech próbował na różne sposoby, ale zawsze kończyło się na odpowiedniej reakcji defensywy Cracovii, albo świetnej interwencji Sebastiana Madejskiego. Cracovia niewiele miała do powiedzenia w ataku, przez co mecz zakończył się bezbramkowym wynikiem, z którego zdecydowanie mniej zadowoleni mogą być piłkarze Lecha.
Co ciekawe, Cracovia pod wodzą Bartosza Grzelaka nadal nie przegrała meczu, ale… też go nie wygrała! Bilans szkoleniowca to jak dotychczas zero zwycięstw, sześć remisów oraz zero porażek.
