Katarzyna Kawa była o krok od awansu do ćwierćfinału turnieju WTA 250
Katarzyna Kawa miała wielką szansę na awans do ćwierćfinału turnieju WTA 250 w rumuńskich Jassach. Niestety, Polka, która wygrała pierwszego seta 6:1, a w drugim prowadziła 4:2 ostatecznie przegrała rywalizację z rozstawioną z numerem piątym Panną Udvardy. Węgierka zwyciężyła 1:6, 7:5, 6:2.

Jak duża była dominacja Polki w pierwszej fazie meczu?
Katarzyna Kawa świetnie rozpoczęła spotkanie z reprezentantką Węgier. Polka weszła w mecz z ogromną pewnością siebie, grając agresywnie, regularnie i przejmując inicjatywę w większości wymian. Efekt był taki, że nasza rodaczka rozbiła swoją rywalkę w 24 minuty i zwyciężyła 6:1. Katarzyna Kawa utrzymała swoją dyspozycję na początku drugiego seta, kiedy to prowadziła 3:0, a następnie 4:2. Od tego momentu wszystko się zmieniło.
Dlaczego doszło do odwrócenia losów tego spotkania?
Kiedy Polka była już w zasadzie jedną nogą w ćwierćfinale nastąpiła nagła zmiana wydarzeń na korcie. Węgierka zaczęła grać znacznie uważniej, drastycznie zmniejszając liczbę niewymuszonych błędów. Drugi set zwyciężyła 7:5. W decydującej partii Kawa nie była już w stanie przeciwstawić się rywalce i gładko przegrała 2:6.
Z kim Węgierka zagra w kolejnym meczu?
Panna Udvardy zagra w ćwierćfinale turnieju UniCredit Iasi Open 2026. Jej przeciwniczką w walce o półfinał będzie była wiceliderka rankingu WTA, Hiszpanka Paula Badosa. Z pewnością Węgierka będzie musiała wznieść się na wyżyny swoich możliwości, jeśli chce myśleć o awansie do najlepszej czwórki turnieju.
