Czeski finał nie zawiódł. Noskova z wielkoszlemowym triumfem
Sobotnie popołudnie było wielkim świętem dla czeskiego tenisa – dwie zawodniczki reprezentujące ten kraj rozstrzygnęły między sobą kwestię triumfu w tegorocznej edycji wielkoszlemowego Wimbledonu. Po pełnym emocji oraz pasjonującym pojedynku z końcowego triumfu mogła się cieszyć Linda Noskova.

O ile Karolina Muchova mogła mówić o wcześniejszym doświadczeniu związanym z rywalizacją w wielkoszlemowym finale (Roland Garros 2023), tak Linda Noskova była absolutną debiutantką na tym etapie zmagań. Kibice oraz eksperci spodziewali się wyrównanego meczu, trudno było wskazać zawodniczkę, która będzie faworytką w walce o triumf w Wimbledonie.
Świetny początek zanotowała mniej doświadczona Noskova, która błyskawicznie wyszła na prowadzenie z przełamaniem, a w dalszej części seta jeszcze je zwiększyła. Wszystko szło po jej myśli również w drugiej odsłonie – w szóstym gemie wygrała podanie Muchovej, co znacząco zbliżyło ją do końcowego zwycięstwa.
Późniejsze gemy były festiwalem niewykorzystanych szans młodszej z Czeszek, która zmarnowała pięć piłek meczowych i od prowadzenia 5:2 przebyła niechcianą drogę do przegrania pięciu gemów z rzędu, a co za tym idzie, także drugiej partii.
To jednak nie wpłynęło na jej grę negatywnie – od początku trzeciego seta zdołała zresetować myśli i zacząć rywalizację od nowa. To ona w drugim gemie uzyskała przełamanie, które, jak się później okazało, było decydującym.
Noskova wygrała 6:2, 5:7, 6:3 i została nową wielkoszlemową triumfatorką Wimbledonu. 21-latka od najbliższego poniedziałku będzie siódmą rakietą rankingu WTA.
