Belgia gasi amerykański sen: Wielkie zwycięstwo i polityczny prztyczek w nos Donalda Trumpa
Przed meczem Stanów Zjednoczonych z Belgią wydawało się, że to gospodarze są nieznacznymi faworytami. Boisko pokazało jednak, że w prawdziwy futbol tego wieczora grali tylko Europejczycy, którzy pewnie zwyciężyli 4:1. Spotkanie przejdzie do historii nie tylko z powodu wyniku, ale także ogromnych kontrowersji i nietypowego świętowania.

Dlaczego sytuacja przed meczem była tak napięta?
Emocje sięgnęły zenitu jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitra za sprawą amerykańskiego zawodnika. Folarin Balogun w poprzednim spotkaniu został ukarany czerwoną kartką i zgodnie z przepisami nie miał prawa zagrać przeciwko Belgii.
Doszło jednak do bezprecedensowego skandalu:
- Na skutek osobistej interwencji prezydenta USA, Donalda Trumpa, wywarto nacisk na federację.
- Podjęto skandaliczną decyzję, a FIFA oficjalnie anulowała karę zawieszenia dla piłkarza.
Działanie wbrew ustalonym zasadom wywołało wściekłość kibiców i dodatkowo zmotywowało reprezentację Belgii.
Jak Belgowie zdominowali rywali na boisku?
Na murawie reprezentacja Belgii nie miała sobie równych, prezentując pełną dominację od pierwszej do ostatniej minuty. Świadczy o tym dobitnie sam rozmiar zwycięstwa – nikt przypadkowo nie wygrywa w tak prestiżowym turnieju 4:1.
Tym samym Amerykanie podzielili los pozostałych współgospodarzy turnieju:
- Kanada pożegnała się z mistrzostwami na wczesnym etapie.
- Meksyk również nie zdołał awansować do kluczowej fazy.
- USA ostatecznie odpadło z Mundialu przed fazą ćwierćfinałową.
W jaki sposób piłkarze sparodiowali prezydenta USA?
Po końcowym gwizdku Belgowie nie kryli ogromnej satysfakcji. Cieszący się z awansu piłkarze postanowili bezpośrednio odpowiedzieć na przedmeczowe zamieszanie polityczne. Wspólnie zatańczyli na środku boiska, naśladując charakterystyczne ruchy z tzw. „Trump dance” – układu, którym amerykański polityk regularnie popisuje się podczas swoich wieców wyborczych. Ta ironiczna celebracja błyskawicznie stała się hitem internetu.
Co czeka reprezentację Belgii w kolejnej rundzie?
Po spektakularnym wyeliminowaniu Amerykanów, Belgowie nie mają zbyt wiele czasu na świętowanie. Poprzeczka wędruje na najwyższy możliwy pułap. W kolejnym meczu fazy pucharowej Belgia zmierzy się z Hiszpanią. Zapowiada się absolutny hit turnieju, w którym zmierzą się dwie potęgi europejskiego futbolu.
