Dramat Huberta Hurkacza na Wimbledonie: Kontuzja odebrała Polakowi ćwierćfinał!

Bardzo niewiele brakowało do tego, aby Hubert Hurkacz zanotował wielki awans do ćwierćfinału prestiżowego Wimbledonu. Niestety, sportowy dramat rozegrał się w decydującym momencie spotkania – pomimo świetnego początku, problemy zdrowotne okazały się silniejsze od ambitnego Polaka.

fot. PressFocus

Dlaczego Hurkacz nie dokończył meczu ze Struffem?

Wszystko zaczęło się po myśli naszego reprezentanta, który grał jak z nut i prowadził już 2:0 w setach z Janem-Lennardem Struffem. Rywal zdołał jednak wyrównać stan rywalizacji, a o losach awansu miał zadecydować tie-break lub długa walka w piątym secie. Ostatecznie w piątej partii Polak musiał poddać mecz, ponieważ pogarszający się stan zdrowia całkowicie uniemożliwił mu dalszą grę.

Jak poważny okazał się uraz?

Problemy polskiego zawodnika zaczęły się nawarstwiać po przegranym trzecim secie. Choć Hubert walczył do końca, barierą nie do przejścia okazał się fizyczny ból:

  • Hurkacz musiał poprosić o przerwę medyczną na masaż dolnej części pleców.
  • Nasz rodak zmagał się z silnym urazem mięśni brzucha (ból z prawej strony).
  • Dolegliwości były na tyle silne i paraliżujące, że uniemożliwiły kontynuowanie sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie.

Czy nad kortem numer dwa ciąży klątwa?

Co ciekawe, ten niezwykle pechowy dla Hurkacza mecz miał miejsce na korcie numer dwa. To dokładnie ten sam obiekt, który kojarzy się polskim kibicom z traumatycznymi wspomnieniami:

  • To tutaj dwa lata temu wrocławianin doznał koszmarnej kontuzji kolana.
  • Tamto zdarzenie wykluczyło Polaka z profesjonalnych rozgrywek i sprawiło, że nie pojawiał się na kortach przez półtora roku.

Jak ten turniej wpłynie na pozycję Polaka w rankingu?

Obecny sezon jest pełen skrajności i bardzo zmienny dla Huberta Hurkacza. Jeszcze niedawno media z niepokojem informowały, że Polak zanotował bolesny spadek i wypadł z pierwszej setki rankingu światowego. Dobra postawa na tegorocznym Wimbledonie przyniosła jednak wyczekiwane przełamanie i zapewniła mu niezwykle ważny awans do szóstej dziesiątki na świecie.

Mimo niezwykle bolesnego i pechowego zakończenia, start w Londynie pokazał, że Hubert Hurkacz wraca do swojej optymalnej formy i potrafi rywalizować z najlepszymi. Teraz najważniejszy będzie szybki powrót do pełnego zdrowia oraz regeneracja przed kolejnymi wyzwaniami w tourze.

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.