Polki nadal niepokonane! Wygrały kolejny horror
Reprezentacja Polski siatkarek po raz kolejny dostarczyła kibicom wiele emocji. Biało-czerwone zdołały się podnieść po kiepskim początku spotkania przeciwko Serbkom i po emocjonującej pięciosetówce przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę, tym samym nadal pozostając niepokonanymi w Lidze Narodów.

Reprezentantki Polski po dwóch zwycięstwach w Lidze Narodów – przeciwko Belgii (3:2) i Czechom (3:0) – w trzeciej kolejce trafiły na Serbki, które podobnie, jak one, były niepokonane. Wskazanie faworytek pojedynku w chińskim Nankin nie było łatwe i potwierdził to także przebieg spotkania.
Lepsze wejście w mecz zanotowały zawodniczki z Bałkanów, które w pewnym stylu zapisały premierową partię na swoim koncie. Następnie do głosu doszły nasze zawodniczki. Drugi set wyglądał zgoła inaczej w wykonaniu podopiecznych Stefano Lavariniego i w konsekwencji przyniosło to wyrównanie stanu gry. Polki poszły za ciosem i chwilę później wyszły na prowadzenie.
Serbki nie powiedziały jednak ostatniego słowa i w czwartym secie pokazały to, czym zaskoczyły nasze siatkarki na początku meczu. Znowu okazało się to skuteczne i do rozstrzygnięcia meczu potrzebny był tie-break. W nim naszą bohaterką okazała się Julia Szczurowska, która świetnie radziła sobie w ataku. Końcówka piątego seta była niezwykle emocjonująca, oba zespoły wymieniały się minimalnym prowadzeniem, gra toczyła się na przewagi. W decydującym momencie odpowiedzialność na swoje barki wzięła Monika Lampkowska – zakończyła dwie akcje z rzędu i dała Polsce zwycięstwo.
Serbia – Polska 2:3 (25:17, 19:25, 18:25, 25:22, 15:17)
Wspomniana wcześniej Szczurowska w piątek rozegrała fenomenalne spotkanie. Zdobyła w nim aż 35 punktów i atakowała z ponad 50 proc. skutecznością.
Polki po raz kolejny wyszły z opresji i nadal pozostają niepokonane w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Po trzech dniach z rzędu, w których rozgrywały mecze, teraz czeka je jeden dzień przerwy. W niedzielę wrócą do gry i przyjdzie im się zmierzyć z Chinkami.
