Towarzyskie potknięcia faworytów. Hiszpania zremisowała, Francja przegrała
Na ostatniej prostej przed startem Mistrzostw Świata 2026 zespoły rozgrywają mecze towarzyskie – w czwartek do takowych przystąpiły zespoły, które uważa się za jednych z największych faworytów: Hiszpania oraz Francja. Ku niezadowoleniu ich kibiców, te spotkanie nie przyniosły zbyt wiele optymistycznych oznak, bowiem obie reprezentacje nie zdołały odnieść wygranej.

Choć Hiszpania do czwartkowego meczu z Irakiem przystąpiła w drugim garniturze, to jednak i tak spodziewano się, że będzie to łatwa przeprawa. Podopieczni Luisa de la Fuente mieli na boisku ogromną przewagę, ale nie byli w stanie tego potwierdzić za sprawą bramek. Mimo, że w 16. minucie za sprawą trafienia Ferrana Torresa wyszli na prowadzenie, to goście kilka minut później odpowiedzieli bramką. Hiszpanie za wszelką cenę starali się przechylić szalę zwycięstwa na ich stronę, ale obrona Irakijczyków funkcjonowała na tyle skutecznie, że mecz zakończył się nieoczekiwanym remisem.
Jeszcze gorsze nastroje panują we Francji, gdzie reprezentacja przegrała z Wybrzeżem Kości Słoniowej. „Trójkolorowi”, podobnie, jak Hiszpanie, otworzyli wynik spotkania, ale druga połowa zdecydowanie należała do gości. Najpierw do wyrównania doprowadził Guela Doue, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Amad Diallo, który na boisku pojawił się wraz z rozpoczęciem drugiej połowy.
Niepokój przed mundialem?
Zarówno we Francji, jak i w Hiszpanii nastroje po czwartkowych meczach nie mogą należeć do najlepszych. Oba zespoły przed właściwą rywalizacją na Mistrzostwach Świata rozegrają po jeszcze jednym meczu towarzyskim. Ci pierwsi zmierzą się z Irlandią Północną, a Hiszpania rozegra spotkanie z Peru.
