Sensacja na Roland Garros: Sabalenka nie będzie rywalką Chwalińskiej!
Aryna Sabalenka w grupie tenisistek, które zameldowały się w ćwierćfinale French Open, należała do zdecydowanie najbardziej utytułowanych, co naturalnie czyniło ją murowaną kandydatką do sięgnięcia po tytuł. Tymczasem liderka rankingu WTA w środę poniosła nieoczekiwaną porażkę – lepsza od niej okazała się Diana Sznajder i to ona będzie półfinałową rywalką Mai Chwalińskiej!

Po tym, jak Maja Chwalińska przedłużyła swój paryski sen i awansowała do półfinału Roland Garros, w ciemno zaczęto zakładać, że w kolejnej fazie przyjdzie jej rywalizować z Aryną Sabalenką. Liderka rankingu WTA była zdecydowaną faworytką spotkania przeciwko Dianie Sznajder. Białorusinka przez długi czas zmierzała w kierunku zwycięstwa – wygrała premierową odsłonę i w drugim secie prowadziła 5:3.
Wówczas Rosjanka znalazła wcześniej nieosiągalny sposób na dobranie się do skóry faworytki. Najpierw odrobiła straty, a później wyrównała stan gry w setach, co zapowiadało dalsze emocje na korcie centralnym w Paryżu.
Ich koniec końców jednak nie było zbyt wiele, ale z przyczyn, których nie można było się spodziewać. Trzeci set był niezwykle jednostronny na korzyść Sznajder! Obecnie 23. tenisistka świata zdominowała grę i nie przegrała ani jednego gema! Ostatecznie, po nieco ponad dwóch godzinach zażartej walki, odniosła wygraną 3:6, 7:5, 6:0.
Porażka Sabalenki oznacza, że podobnie, jak u mężczyzn, także i u kobiet po French Open poznamy nową triumfatorkę wielkoszlemową. W gronie potencjalnych kandydatek jest wcześniej wspomniana Chwalińska, która będzie kolejną rywalką Sznajder. Obie tenisistki mierzyły się w turnieju rangi ITF w Istambule w 2022 roku. Wówczas górą była Rosjanka.
